„Spa Weekend”: przyjaciółki (ocena: 5/10 za kozy)
- 1 dzień temu
- 3 minut(y) czytania
Znajome z dzieciństwa jadą do luksusowego spa, licząc na kilka dni wytchnienia od codziennych obowiązków.
Za komediowym punktem wyjścia kryją się konkretne życiowe kłopoty. Prawniczka samotnie wychowuje dzieci, a przy tym opiekuje się starszym ojcem. Inna próbuje pozbierać się po rozwodzie, a jej były mąż związał się ze starszą partnerką. Kolejna pracuje dla apodyktycznego szefa, który ingeruje w jej czas prywatny. Czwarta uczestniczka wyjazdu reprezentuje zupełnie inny temperament i burzy ustalony przebieg pobytu. Same postacie mogły stać się podstawą celnej komedii o realnych doświadczeniach kobiet w średnim wieku. Twórcy wykorzystują ten materiał jedynie jako tło dla znacznie prostszej rozrywki.
Pierwsza część filmu zostaje zmarnowana na odwlekanie pojawienia się czwartej uczestniczki. Historia krąży wokół oczekiwania na brakującą osobę. W tym czasie niewiele dzieje się z wcześniej zarysowanymi wątkami. Tempo pozostaje ospałe, choć komedia próbuje sprawiać wrażenie żywiołowej. Dopiero po zmianie układu w kurorcie fabuła rusza naprzód, lecz obiera zdecydowanie chybiony kierunek. Nowo przybyła jest bowiem źródłem absurdalnych zachowań, które nie pomagają koleżankom zmierzyć się z ich rozterkami.
Komizm opiera się na prostych gagach. Fizyczne zamieszanie z czasem przybiera formę demolki. Twórcy podnoszą skalę wygłupu, choć sam mechanizm pozostaje niemal identyczny. Absurd zastępuje pomysłową puentę. Początkowo energię podtrzymuje obsada, lecz schemat szybko ujawnia swoją powtarzalność. Kolejne numery coraz rzadziej zaskakują. Film wybiera głupkowatą farsę, choć punkt wyjścia pozwalał na znacznie celniejszy humor.
Całość ma też wyraźnie epizodyczną konstrukcję. Poszczególne fragmenty przypominają oddzielne skecze ustawione jeden za drugim. Zdarzenia rzadko wpływają na to, co następuje później. Po większej wpadce jej konsekwencje szybko znikają, a opowieść rusza do następnego numeru. Taki układ odbiera historii płynność. Zamiast rozwijającej się fabuły powstaje ciąg atrakcji o podobnej funkcji. Przewidywalność wynika więc bardziej z samej formuły niż z pojedynczych zwrotów.
Obsada pozostaje elementem, który trzyma produkcję w ryzach. Aktorki mają wyraźną chemię. Szczególnie naturalnie brzmią złośliwe wymiany zdań między nimi. Wspólne sceny potrafią nadać tempo nawet słabszemu materiałowi. Dzięki temu wieloletnia znajomość postaci wypada wiarygodnie. Z czasem dostają jednak coraz mniej miejsca na granie charakterów. Coraz częściej muszą po prostu obsługiwać kolejny gag zapisany w scenariuszu.
Na plus wypada wizualna strona filmu. Świat luksusowego spa został pokazany przekonująco i spójnie. Scenografia buduje atmosferę miejsca nastawionego na relaks. Operator pokazuje kurort w atrakcyjnych kadrach. Kamera eksponuje piękno ciała, zarówno kobiecego, jak i męskiego, ale robi to w komediowym tonie. Kostiumy pasują do eleganckiego otoczenia. Ta warstwa jest bardziej dopracowana niż sam scenariusz.
„Spa Weekend” miało potencjał komediowy, ale ważniejsze okazały się głupie gagi i żenujący poziom humoru.
Atuty:
poważne problemy dojrzałych kobiet
chemia bohaterek
świat luksusowego spa
świadome operowanie pięknem ciała
kilka trafnych spostrzeżeń
Mankamenty:
głupkowaty humor
przewidywalne gagi
zmarnowana pierwsza sekwencja
epizodyczna konstrukcja
powierzchowne potraktowanie realnych problemów
nadmiar farsy
niewykorzystany potencjał bohaterek
słaby scenariusz
Polecane dla:
fanów lekkich komedii
akceptujących absurd
sympatyków kobiecej obsady
ceniących efektowną stronę wizualną
szukających niezobowiązującego seansu
kobiet wieku średniego
bywalców salonów piękności
Twórcy:
reżyseria, scenariusz: Jon Lucas, Scott Moore
zdjęcia: Danny Ruhlmann
montaż: James Thomas, Delaney Del Vecchio
scenografia: Michelle McGahey
kostiumy: Vanessa Loh
muzyka: Philip White
dźwięk: Sean McCormack, Joel D. Catalan, Jeffrey J. Haboush
obsada: Leslie Mann, Anna Faris, Isla Fisher, Michelle Buteau, Adam Demos, Kate Lister, Damian Walshe-Howling, Stephen Hunter, Yasmin Kassim, Peter Thurnwald, Dominic Ona-Ariki
produkcja: Stany Zjednoczone, Australia
gatunek: komedia kobieco-gagowa
rok: 2026
data polskiej premiery: 4 września 2026
dystrybucja: Kino Świat
Obejrzany w Cinema City Sadyba Best Mall, niedziela 6 września 2026 roku, godzina 22:00












Komentarze