

„Święta z Astrid Lindgren”: zegar z kukułką (ocena: 4/10 za Astrid)
Pomysł z zegarem z kukułką jako portalem do świata Lindgren jest wdzięczny, ale film nie umie go przekuć w spójną opowieść — to raczej seria wizyt u kolejnych postaci niż narracja z emocjonalnym ciężarem i sensem. Tematyka poszczególnych historii jest mocno rozstrzelona, a style animacji są mało zachęcające.


„Goldfinger”: Wielki Szlem (ocena: 6/10 za złoto)
dopracowany scenariuszowo, z wyrazistym oponentem, pościgami, partią karcianą i golfowym pojedynkiem oraz odrobiną humoru


„Psi Patrol. Pieski ratują święta”: prezentów nie będzie (ocena: 5/10 za wiertarkę)
bronią się jako kolorowa, nieskomplikowana rozrywka dla fanów serii, natomiast jako świąteczna animacja „ogółem” pozostają pozycją odtwórczą – poprawną, lecz całkowicie wymienną


„Wujowy dwór”: arystokratka (oceny: Woda 7/10, Ogień 3/10 za gagi)
Fanom absurdalnego poczucia humoru może się nawet spodobać, ale widzowie nieprzepadający za takim absurdem nie powinni oczekiwać inteligentnej rozrywki.


„Eleanor Wspaniała”: 94-latka (ocena: 6/10 za Johansson)
jako debiut reżyserski znanej aktorki, ma ciekawe spostrzeżenia i specyficzne poczucie humoru, pozwala na refleksję


„Zwierzogród 2”: królik i lisek – partnerzy w kryzysie (ocena: 5/10 za rysia)
przykład animacji skrojonej pod fanów: szybkie, głośne, dopracowane realizacyjnie, lecz pozbawionego oryginalności i nowych pomysłów.


„Zakręcony piątek 2”: odgrzewany kotlet (ocena: 4/10 — za zamiany)
rodzi rozczarowanie i rosnącą frustrację, przypomina, że sequel wymaga często większego wysiłku niż pomysłowa część oryginalna


„Sisu: Droga do zemsty”: transport drewna ze Związku Sowieckiego (ocena: 6/10 — za Fina)
do maksimum przerysowuje kino sensacyjne, no chyba że Finowie faktycznie są aż tak odporni na obrażenia, ciosy i ostrzał


„Eternity. Wybieram ciebie”: Asystent Życia Pozagrobowego (ocena: 7/10 — za bar)
pełna uroku komediowo-melodramatyczna wizja życia po śmierci, która z humorem i czułością opowiada o sprawach ostatecznych


„LARP. Miłość, trolle i inne questy”: bitwa na jedzenie (ocena: 5/10 — za Kądzielę)
Uwydatnia wszystkie mankamenty warsztatu reżyserskiego. A mógł wnieść sporo świeżości do polskiego kina o młodzieży szkolnej












