We wtorek 10 listopada 2015 w warszawskim Multikinie Złote Tarasy odbył się pokaz najlepszych filmów freeride’owych w ramach 4 edycji Freeride Film Festival. Jest to impreza objazdowa, organizowana w ciągu jednego tygodnia w Innsbrucku, Monachium, Krakowie, Warszawie (w Polsce organizowana przez Tatrę Holding), Berlinie i Wiedniu. Dzięki uprzejmości portalu www.warszawa.pl i Multikino Złote Tarasy miałam niewątpliwą przyjemność uczestniczyć w tym niezwykłym i fascynującym wydarzeniu.

 

Prezentowane w ramach festiwalu filmy ukazują ekstremalną jazdę na nartach, desce itp. poza wytyczonymi szlakami, często po ekstremalnie stromych zboczach, z licznymi skokami, saltami, piruetami. Wyczyny te nie są wolne od upadków i kontuzji.

Filmy stały na zróżnicowanym poziomie. Zdecydowanie wyróżniał się najdłuższy „Onekotan – The Lost Island” opowiadający o wyprawie na bezludną wyspę, z ekstremalnie trudnym klimatem w celu zdobycia znajdującego się tam wulkanu i zjechania zeń na nartach. Wyspa Onekotan wdaje się mocno śmiałkom we znaki, jakby nie chciała pozwolić na zdobycie swojego szczytu.

Niezwykle interesujący był króciutki film o pasji do nart w Iranie i projekcie We ride in Iran. Po raz pierwszy jak podkreślali organizatorzy prezentowane były również dwa filmy o pasji do ekstremalnych wyczynów wśród kobiet: „Shades of Winter – Between” i „Way North”.

 Nie zabrakło też polskiego akcentu – filmu o wyprawie Andrzeja Bargiela (który również zaszczycił imprezę swoją obecnością) w Himalaje „Sunt Leones 8051” – to świetny obraz dla fanów himalaizmu. Andrzej Bargiel został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi za wkład w rozwój polskiego skialpinizmu oraz za promowanie Polski w świecie.

Freeride Film Festival to prawdziwa uczta zarówno dla fanów ekstremalnych wyczynów jak również zwykłych widzów, którzy z zapartych tchem mogą podziwiać niesamowite zjazdy i akrobacje. Dodatkowo świetna organizacja pozwala na poznanie na żywo niesamowitych ludzi i posłuchanie opowieści o ich pasji. Po zakończeniu każdego z siedmiu filmów prezentowani byli twórcy (nawet z tak odległych krajów jak Iran) i odbywała się krótka dyskusja na temat realizacji filmu i pasji bohaterów poszczególnych dokumentów.

Freeride Film Festival to jednak nie tylko filmy, to również prezentacja najpopularniejszych producentów oraz (będące chyba największym „smaczkiem” imprezy) spotkania z twórcami i gwiazdami freeride’u. Poza prezentacją filmów cała impreza stanowi świetną okazję do spotkania z miłośnikami ekstremalnych wyczynów oraz możliwość promocji firm produkujących sprzęt sportowy i świadczących usługi w zakresie turystyki ekstremalnej. Przed główną salą warszawskiego Multikina ustawiono więc wiele stoisk z folderami, gadżetami i miłą obsługą prezentującą produkty i usługi.

 

W przerwie miedzy filmami odbyło emocjonujące się losowanie bardzo atrakcyjnych nagród.

 

 

 

Filmy prezentowane były w następującej kolejności:

  1. „Ostatnia granica – Sidustu Jadar” 13 min. – o wyprawie austriackich snowboardzistów na Islandię. Ten krótki film to prawdziwy majstersztyk – piękne ujęcia, zapierające dech w piersiach widoki, mistrzowski montaż i perfekcyjnie dobrana muzyka. Dzięki temu można się w tym sporcie zakochać

https://www.youtube.com/watch?v=GYSKEtOKf78

  1. „Kruki i orły – Ravens and Eagles” 15 min. - Sam Smoothy, Jérémie Heitz i Wille Lindberg światowej sławy freeride’rzy na Alasce. Ten obraz tak jak poprzedni to niesamowite wrażenia i doznania wizualne oraz niezwykłe emocje oprawione świetną warstwą muzyczną. Dodatkowo, co ważne, traktuje o relacjach międzyludzkich uczestników wyprawy.

https://www.youtube.com/watch?v=4Qk-o4QbEY8

  1. „Way North” 9 min. – film traktujący o podróży dwóch pasjonatek śniegu i fal do Norwegii. Podróż pełnym sprzętu kamperem i realizacja marzenia aby jednego dnia zjechać na nartach lub snowboardzie z ośnieżonej góry i popływać na desce surfingowej na falach wzburzonego morza. Prawdziwa pasja i niezwykła determinacja zwieńczone sukcesem.

https://www.youtube.com/watch?v=iO5aBffVbrI

  1. „Sunt Leones 8051” 15 min. – film prezentowany tylko w polskiej części festiwalu. To dokument poświęcony wyczynowi Andrzeja Bargiela w ramach projektu „Sunt Leones 8051” łączącego pasję alpinistyczną z freeride’m. Obraz w całości amatorski, bo jak powiedział na spotkaniu Bargiel, nie jest łatwo zorganizować dobrą ekipę filmową, która chciałaby uczestniczyć i dokumentować tak trudną wyprawę. To film o historycznym, pierwszym takim wyczynie polegającym na zdobyciu i zjeździe z legendarnego szczytu Broad Peak. Gratulacje dla Andrzeja Bargiela.

  2. „Salam Azizam” 10 min. – dokument o projekcie „We ride in Iran” dzięki któremu grupa Szwajcarów poznała irańskiego instruktora narciarstwa i pasjonata tego sportu. To opowieść o pasji, która łączy i niweluje różnice społeczno-kulturowe, opowieść o wspólnej przygodzie.

https://www.youtube.com/watch?v=mXTUYEdokLw

  1. „Odcienie zimy - pomiędzy/Shades of Winter – Between” 8 min. – najkrótszy film festiwalu, którego bohaterkami są kobiety. To jedynie krótka próbka pełnometrażowej produkcji, której premiera jest przewidziana na jesień 2016. Ma to być freeride’owa przygoda dookoła świata z takimi sławami jak: Matilda Rapaport, Janina Kuzma, mistrzynię olimpijską Julie Mancuso z USA oraz Austriaczki Melissa Presslaber, Nadine Wallner i Sandra Lahnsteiner.

https://www.youtube.com/watch?v=DrBRcrxWkmg

  1. „Onekotan – zaginiona wyspa/Onekotan - The Lost Island” 45 min. – najdłuższy film festiwalu obrazujący i dokumentujący niezwykłą, pełną przygód i niebezpieczeństw wyprawę na bezludną wulkaniczną wyspę archipelagu Kuryle. Trzech freeride’rów po ponad rocznym okresie przygotowań, zaczyna przygodę, której pierwszym etapem jest 36-godzinny lot i 30-godzinna podróż statkiem po wzburzonym Pacyfiku. Kolejny etap to 18-dniowy pobyt na wyspie, gdzie grupa zostaje poddana próbie. W tych niezwykle trudnych i niebezpiecznych warunkach tylko współpraca, doświadczenie i zachowanie zimnej krwi warunkują powodzenie wyprawy.

https://www.youtube.com/watch?v=DrBRcrxWkmg  

 

 

 

Podsumowując, „Freeride Film Festival” to udana, pasjonująca i niezwykle atrakcyjna impreza dla fanów białego szaleństwa… nie tylko w wersji freeride. Jako zupełna laiczka w tym temacie oceniam ją bardzo wysoko. To możliwość przeżycia wielkich emocji oraz spotkania ludzi, którzy z powodzeniem realizują swoje pasje i potrafią pięknie i ciekawie się nimi dzielić.

 

Osobiście gorąco polecam kolejne edycje. Jeszcze raz dziękuję bardzo redakcji www.warszawa.pl i Multikino Złote Tarasy za zaproszenie i możliwość uczestnictwa we Freeride Film Festival 2015.