

„100 dni: Misja Zeus”: walka z klimatem (ocena: 4/10 za Kapsla)
próbuje uzasadnić swoje powstanie nowymi rozwiązaniami, lecz chaotyczna fabuła szybko zamienia te ambicje w męczący seans, któremu dodatkowo szkodzi amatorska gra młodej obsady


„Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma”: Mała Śmierć (ocena: 5/10 za meta)
opiera się na interesującym pomyśle, lecz nadmiar psychoseksualnych interpretacji osłabia jego siłę


„Spa Weekend”: przyjaciółki (ocena: 5/10 za kozy)
Solidny potencjał komediowy, a nawet dramatyczny, ale ważniejsze okazały się głupie gagi i żenujący poziom humoru


„Sunny Dancer”: obóz dla Rakowiczów (ocena: 5/10 za muzykę)
opowieść o dorastaniu, którą wyróżnia świetna muzyka, lecz osłabiają banalny humor, schematyczność oraz nierówny ton


„Wrong Girls”: walizka dragów (ocena: 6/10 za telekinezę)
bawi swoim odklejeniem, lecz po seansie można zapamiętać jedynie kapitalne koty oraz dekolt Kirsten Stewart


„Kto jest kim?”: potrójna zamiana (ocena: 6/10 za Fuentesów)
lekka i zabawna komedia, która udanie rozwija często wykorzystywany motyw zamiany ciał


„Tylko jedna noc”: seks pozamałżeński (ocena: 3/10 za dekolt)
marnuje intrygujący punkt wyjścia, sprowadzając go do skrajnie głupiej komedii romantycznej, interesujący tylko dekolt


„Instrukcji brak”: prawo ojca (ocena: 7/10 za Leóna)
Ciepła, wzruszająca opowieść o odpowiedzialności i więzi. Wskazuje, że prawo ojca rodzi się przede wszystkim z codziennych wyborów


„Co do… kury?”: przegdakane (ocena: 3/10 za Solniki)
dysponuje ciekawym materiałem wyjściowym, lecz roztrwania potencjał w monotonnym zapisie wydarzeń


„Zaproszenie”: kolacja dla czworga (ocena: 7/10 za Penélope)
Naturalne dialogi, zmysłowa Penélope Cruz i wiarygodna obserwacja relacji nadają całości wyrazisty charakter









