

„Stray Kids: The dominATE Experience”: dominatorzy (ocena: 7/10 za Koreańczyków)
Film oddaje masową skalę popularności, ale też emocjonalny układ między sceną a publicznością.


„Rozgrywka życia”: Red Sox (ocena: 5/10 za Duchovnego)
opowiada o trudnej relacji, na którą jedynym remedium jest wspólne umiłowanie drużyny sportowej


„Mumia: Film Lee Cronina”: zaginiona (ocena: 5/10 za córeczkę)
epatuje niepotrzebnie mocnymi scenami, które zamiast angażować budzą odrazę


„Michael”: apodyktyczny ojciec (ocena: 7/10 za legendę)
Atutami są koncerty, muzyka i aktorstwo. Słabszą stroną okazuje się zachowawcza konstrukcja biografii.


„Dyrygent”: Bambini di Praga (ocena: 6/10 za chór)
to wiwisekcja wykorzystania talentów, ale również urody młodych dziewcząt w prestiżowym chórze, dopracowane muzycznie


„Ostatnia Wieczerza”: Wielki Czwartek (ocena: 6/10 za Judasza)
kino religijne z ambicjami, spełnionymi tylko częściowo, zostawia po sobie udaną atmosferę duchowego kryzysu i wyrazistą postać Judasza, ale całość osłabiają patos i zachowawcza forma


„Baw się dobrze i przeżyj”: przyszłość to dno (ocena: 6/10 za Verbinski)
Oferuje ciekawą i niepokojąco bliską wizję przyszłości, a akcję prowadzi sprawnie. Film osłabia jednak zbyt długi metraż.


„Oni cię zabiją”: zabójcze siostrzyczki (ocena: 6/10 za Zazie)
Najlepszy jest w krwawych, absurdalnych, ale oryginalnych scenach walk. Mocniej dopracowany scenariusz podniósłby go poziom wyżej. Jednak Rosjanie potrafią.


„Donnie Darko”: młody Jake Gyllenhaal (ocena: 6/10 za Franka)
niedoceniony w chwili premiery, wraca na polskie ekrany już jako pełnoprawny klasyk, przypominając o obawach przełomu tysiąclecia


„EPiC: Elvis Presley in Concert”: sceniczny fenomen (ocena: 7/10 za Vegas)
celebruje swojego bohatera i robi to w sposób w pełni uzasadniony, bo Elvis Presley naprawdę był zjawiskiem scenicznym









