top of page

„EPiC: Elvis Presley in Concert”: sceniczny fenomen (ocena: 7/10 za Vegas)

  • 2 godziny temu
  • 3 minut(y) czytania
Las Vegas - dla Elvisa Presleya scena triumfu, rutyny i zamknięcia w koncertowym rytuale.
Koncertowy etap życia Elvisa Presleya w Las Vegas wraz z całą otoczką i stanem psychicznym legendarnego muzyka.

Presley od początku jawił się jako artysta ekscentryczny, wyjątkowo sceniczny, pragnący kontaktu z publicznością. W trakcie swojej stosunkowo krótkiej kariery muzycznej dał imponującą liczbę ponad półtora tysiąca koncertów i występów scenicznych. Znaczną część późnej kariery koncertowej Presleya wypełniły rezydencje w Las Vegas. Taka koncentracja występów zamykała artystę w szklanej bańce, co odbijało się na jego kondycji psychicznej i wpisywało się w tragiczny finał jego życia. Elvis Presley nie odbył pełnowymiarowej światowej trasy koncertowej.

 

"EPiC: Elvis Presley in Concert" ma w sobie dokładnie to, czego oczekuje się od kinowego spotkania z legendą. To film, który gra na emocjach, rytmie i czystej scenicznej energii. Od pierwszych minut czuć, że Baz Luhrmann znów wszedł w świat Elvisa z pełnym rozmachem i z prawdziwą fascynacją. Efekt działa jak muzyczna podróż przez mit, talent i magnetyzm artysty. Film pokazuje to, co najlepsze, czyli przede wszystkim obszerne fragmenty koncertów. Akcentuje również koncertową otoczkę i skalę uwielbienia, jakim darzyły Elvisa przede wszystkim fanki. Każda chciała się z nim całować! Ogranicza natomiast bardziej kontrowersyjne wątki, chociaż również je sygnalizuje.

 

Trzon filmu stanowią wcześniej nieużyte materiały z rezydencji Presleya, połączone z odrestaurowanymi archiwaliami i fragmentami z trasy z 1972 roku. To właśnie ten zestaw nadaje całości wyjątkową wartość, bo zamiast kolejnego uporządkowanego biograficznego skrótu dostajemy żywy zapis scenicznej obecności artysty. Vegas pokazuje Presleya w jego naturalnym środowisku: w świetle reflektorów, wśród rozbuchanej scenografii, błysku kostiumów i bezpośredniego kontaktu z publicznością. Materiały z trasy poszerzają ten obraz o ruch, tempo i skalę koncertowego fenomenu, a odrestaurowane archiwalia sprawiają, że dawne nagrania odzyskują świeżość i siłę dużego ekranu. Dzięki temu film działa jednocześnie jako muzyczne widowisko, portret gwiazdy i zapis momentu, w którym Presley pozostawał artystą całkowicie pochłoniętym przez scenę.

 

Gatunkowo to połączenie dokumentu muzycznego, biografii i filmu koncertowego. Najmocniej pracują montaż, muzyka, realizacja dźwięku i zdjęcia archiwalne. Ujęcia koncertowe mają siłę dużego ekranu: pot, światła, mikrofon, kostium, spojrzenie rzucone w tłum. Muzyka pełni rolę napędu i komentarza jednocześnie. Kostiumy i scenografia Vegas budują skalę, blichtr i teatralność, które do Elvisa pasują idealnie. Kamera często zwraca uwagę na szczegóły, drobne gesty, niezauważalne z widowni zachowania na scenie.

 

Największa wartość tego filmu leży w tym, że pokazuje Elvisa jako żywy fenomen, a nie pomnik pod szkłem. Mniej miejsca dostaje chłodna analiza ciemniejszych stron legendy, więcej dostaje fascynacja talentem i sceniczną siłą. Taki wybór ma sens, bo produkcja celuje w emocjonalne doświadczenie kinowe. Jako portret artysty działa bardzo dobrze, jako pełne rozliczenie biografii pozostawia niedosyt.

 

Film najpełniej pokazuje swoją siłę w IMAX-ie. Na wielkim ekranie muzyka Presleya odzyskuje skalę prawdziwego widowiska: głos ma ciężar, rytm niesie każdą scenę, a koncertowe wejścia uderzają z energią, która wciąż robi wrażenie.

 

 

EPiC: Elvis Presley in Concert” celebruje swojego bohatera i robi to w sposób w pełni uzasadniony, bo Elvis Presley naprawdę był zjawiskiem scenicznym. Film działa najmocniej tam, gdzie oddaje głos samej scenie, muzyce i obecności artysty.


 

Atuty:
  • formuła łącząca dokument i biografię

  • obszerne fragmenty muzyczne

  • koncertowa otoczka

  • sceniczna charyzma Presleya

  • siła muzyki

  • kostiumy i scenografia

  • autorski styl Luhrmanna

  • emocjonalny kontakt z bohaterem

  • widowiskowość

  • nieznane archiwalia

  • intensywny montaż

  • realizacja dźwięku

  • praca kamery na detalach

  • szeroka dystrybucja

 

Mankamenty:
  • zbyt mało chłodnego spojrzenia na cenę sławy

  • nierówna dramaturgia między kolejnymi sekwencjami

  • nadmiar formy nad treścią

  • skrótowo potraktowane ciemniejsze wątki biografii

  • dominacja mitu nad pełnym psychologicznym portretem

  • przesyt montażowej intensywności

  • więcej hołdu niż analizy

 

Polecane dla:
  • fanów Elvisa

  • lubiących kino muzyczne

  • ceniących dokumenty z dużą energią

  • chcących poczuć koncert na dużym ekranie

  • zainteresowanych sceniczną legendą lat 70.

  • doceniających autorską widowiskowość Luhrmanna

 

Twórcy:
  • reżyseria: Baz Luhrmann

  • montaż: Jonathan Redmond

  • dźwięk: Wayne Pashley, Libby Villa, Sam Hayward, Glenn Butler

  • na ekranie: Elvis Presley, James Burton, John Wilkinson, Charlie Hodge, Jerry Scheff, Glen D. Hardin, Ronnie Tutt, Joe Guercio, Kathy Westmoreland

 

 

produkcja: Australia, Stany Zjednoczone

gatunek: dokument muzyczno-biograficzny

rok: 2025

data polskiej premiery: 27 lutego 2026 roku

dystrybucja: United International Pictures sp. z o.o.

festiwale: Toronto

 

Obejrzany na przedpremierowym pokazie, w kinie Cinema City Sadyba Best Mall, na sali IMAX, w piątek 20 lutego 2026 roku, o godzinie 19:00


Komentarze


Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon
bottom of page