

„Street Fighter. Uliczny wojownik”: Ryu i Ken (ocena: 6/10 za 1993)
przypomina klimat salonów gier z lat 90., przyciągając odważnymi kreacjami aktorek


„Rolling Loud. Film”: dozwolone od lat 16 (ocena: 5/10 za Wilsona)
skrajnie przegięta komedia, która tylko częściowo wykorzystuje potencjał festiwalu


„Verity. Coraz większy mrok”: ghostwriterka (ocena: 6/10 za pisarki)
odchodzi od melodramatycznego tonu ekranizacji Colleen Hoover, może dlatego że sednem jest literacka manipulacja


„Totalna magia”: siostry czarownice (ocena: 6/10 za klątwę)
Urok głównego duetu przetrwał próbę czasu lepiej niż fabuła. Czerpie siłę z obsady i nastroju, lecz scenariusz nie upaja.


„Totalna magia 2”: a klątwa trwa (ocena: 5/10 za czary)
ciągnie się za długo, ale Kidman i Bullock wyglądają niemal jak 28 lat temu – jakieś czary jednak zadziałały


„Nie patrz w dół”: wieża telewizyjna (ocena: 6/10 za wysokość)
w pełni wykorzystuje lęk wysokości, choć logika zachowań bohaterek chwilami budzi większe emocje


„Eden”: klapa Howarda (ocena: 5/10 za Galapagos)
rozczarowuje, bo ciekawy materiał źródłowy gubi w chaosie narracji i nierównym tempie


„Kumotry”: Hanka i Bronka (ocena: 6/10 za Plesza)
pokazują starość pozbawioną goryczy, Hanka i Bronka zostawiają po sobie obraz pogodnej jesieni życia


„Milcząca przyjaciółka”: eksperyment naukowy (ocena: 6/10 za miłorząb)
Piękny wizualnie film o nauce, samotności, naturze i czasie. Miłorząb kradnie film bohaterom.


„Młode matki”: bracia Dardenne (ocena: 5/10 za macierzyństwo)
Mają ważny temat, lecz grzęzną w chaosie, nudzie oraz pretensjonalnej powadze. Film złożony z ciekawych historii, które męczą.





















