top of page

„Mumia: Film Lee Cronina”: zaginiona (ocena: 5/10 za córeczkę)

  • 34 minuty temu
  • 3 minut(y) czytania
Charlie Cannon jest dziennikarzem i ojcem, który podczas rodzinnego wyjazdu na pustynię traci córkę. Dziewczynka znika bez śladu w miejscu, gdzie poszukiwania zamieniają się w walkę z czasem, upałem i narastającą paniką.

Rodzina, początkowo skupiona na odnalezieniu dziecka, stopniowo rozpada się pod ciężarem strachu, wzajemnych oskarżeń i pytań bez odpowiedzi. Zaginięcie staje się raną, która od pierwszych scen napędza całą historię. Ojciec trzyma się dziennikarskiego uporu, matka pogrąża się w rozpaczy, a otoczenie szuka prostych wyjaśnień tam, gdzie każde brzmi niewystarczająco. Fabuła zostaje ustawiona na styku rodzinnego dramatu i pustynnej tajemnicy, prowadząc bohaterów od zwykłej tragedii ku coraz bardziej niepokojącemu odkryciu.

 

Nowa odsłona odcina serię o klątwie z egipskiego grobowca od przygodowej tradycji i kieruje w stronę brutalnego kina cielesnej grozy. Za reżyserię i scenariusz odpowiada Lee Cronin, który buduje opowieść o zakażeniu, żałobie i rozpadzie ciała. Wydobywa z niej lepkość, fizyczny dyskomfort i religijno-rodzinny niepokój. Problem polega na tym, że sam pomysł okazuje się ciekawszy od wykonania. Seans ma wyrazisty koncept, kilka mocnych obrazów i intuicję gatunkową, ale zbyt często rozciąga sceny ponad ich siłę. Drastyczne i odrażające obrazy przykrywają emocje zamiast je wzmacniać.

 

Najlepiej działają momenty, w których groza zostaje osadzona w domu, w ciele i w relacji dorosłych z dzieckiem. Cronin ma wyczucie brudu, ciasnej przestrzeni i przemocy pokazanej bez ozdobników. Kamera śledzi fakturę bandaży, wyschniętą skórę, ciemne korytarze i twarze na granicy paniki. Czuć rękę reżysera, który rozumie, że horror potrzebuje konkretu: dźwięku, ruchu, widoku, który eksploatuje odbiorcę.

 

Słabo wypada dramaturgia. Historia długo krąży wokół tego samego napięcia, a kolejne sceny grozy zaczynają działać podobnym rytmem. Z czasem makabra przejmuje funkcję emocji. Bohaterowie zostają podporządkowani mechanice straszenia, przez co ich decyzje wypadają wygodnie dla fabuły, a rzadziej wiarygodnie dla postaci. Film chce być bolesny, rodzinny, demoniczny i widowiskowy, ale te porządki częściej ścierają się ze sobą, niż tworzą zwartą całość.

 

Obsada daje materiałowi więcej powagi, niż oferuje sam scenariusz. Jack Reynor dobrze wypada w scenach fizycznego wyczerpania i narastającej obsesji, Laia Costa wnosi potrzebną nerwowość, a May Calamawy ma ekranową obecność, którą wykorzystuje zbyt oszczędnie. Verónica Falcón dodaje ciężaru drugiemu planowi. Aktorzy grają ten horror serio, bez mrugania do widza, co pomaga utrzymać ton nawet wtedy, gdy fabuła skręca w przesadę.

 

Cronin potrafi inscenizować przemoc tak, by była odczuwalna, a nie wyłącznie efektowna. Gore ma tu ciężar, brud i konsekwencję. Kilka scen uderza mocno, szczególnie tam, gdzie obraz ciała staje się nośnikiem traumy. Finał stawia na intensywność, lecz płaci za to zmęczeniem widza. Zamiar jest jasny: przycisnąć do fotela. Efekt końcowy bywa jednak jednostajny, film zbyt długo utrzymuje wysoką temperaturę i rzadko daje przestrzeń na prawdziwe napięcie. Jak na horror jest przede wszystkim zdecydowanie za długi.

 

 

Mumia: Film Lee Cronina” epatuje niepotrzebnie mocnymi scenami, które zamiast angażować budzą odrazę.

 

 

Atuty:
  • konwencja body horror

  • mocny punkt wyjścia

  • rodzinny dramat

  • pustynna tajemnica

  • atmosfera narastającej paniki

  • charakteryzacja

 

Mankamenty:
  • brak pomysłu na rozwinięcie scenariusza

  • chaos narracyjny

  • duża dawka obrzydliwości

  • przeciągnięta konstrukcja

  • powtarzalny rytm scen grozy

  • nadmiernie eksponowane sceny przemocy

  • zdecydowanie za długi

  • całość grzęźnie w makabrze

 

Polecane dla:
  • fanów brutalnego horroru

  • widzów odpornych na gore

  • szukających kina cielesnej grozy

  • lubiących brudny klimat

  • amatorów filmów o rodzinnej traumie

  • ceniących ponure reinterpretacje klasycznych serii

  • zainteresowanych mroczniejszą wersją mitu mumii

  • ciekawych reżyserskich pomysłów Lee Cronina

  • oczekujących historii o żałobie i obsesji

  • akceptujących dosłowność i przemoc

 

Twórcy:
  • reżyseria, scenariusz: Lee Cronin

  • zdjęcia: Dave Garbett

  • montaż: Bryan Shaw

  • scenografia: Nick Bassett, Shane McEnroe

  • dekoracja wnętrz: Kevin Downey

  • kostiumy: Joanna Eatwell

  • muzyka: Stephen McKeon

  • dźwięk: Peter Albrechtsen, Garret Farrell, Gabriel Gutiérrez, Robert Edwards, Hugh Fox, Jeffrey Roy, Matthew Kallen, Farhad Katrahmani

  • obsada: Jack Reynor, Laia Costa, May Calamawy, Natalie Grace, Verónica Falcón, Shylo Molina, Billie Roy, Hayat Kamille, May Elghety

 

tytuł oryginalny: The Mummy

produkcja: Stany Zjednoczone, Irlandia

gatunek: horror gore

rok: 2026

data polskiej premiery: 17 kwietnia 2026 roku

dystrybucja: Warner Bros. Entertainment Polska Sp. z o. o.

 

 

Obejrzany w czwartek 23 kwietnia 2026 roku o godz. 22:00, w Cinema City Sadyba Best Mall, na sali IMAX


Komentarze


Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon
bottom of page