

„Mumia: Film Lee Cronina”: zaginiona (ocena: 5/10 za córeczkę)
epatuje niepotrzebnie mocnymi scenami, które zamiast angażować budzą odrazę


„Michael”: apodyktyczny ojciec (ocena: 7/10 za legendę)
Atutami są koncerty, muzyka i aktorstwo. Słabszą stroną okazuje się zachowawcza konstrukcja biografii.


„Fleak. Futrzak i ja”: niepełnosprawność (ocena: 7/10 za rehabilitację)
mądra animacja, poruszająca ważne tematy, które mogą dotknąć każdego


„Sny o pociągach”: całe życie drwala (ocena: 7/10 za Edgertona)
mają swój niepowtarzalny urok i przesłanie, przez co zbrodnią filmową jest dystrybucja ograniczana do streamingu


„Baw się dobrze i przeżyj”: przyszłość to dno (ocena: 6/10 za Verbinski)
Oferuje ciekawą i niepokojąco bliską wizję przyszłości, a akcję prowadzi sprawnie. Film osłabia jednak zbyt długi metraż.


„Dźwięki miłości”: głucha matka (ocena: 6/10 za Oną)
stawia wiele pytań natury moralnej, odnoszących się do codzienności osób głuchych. Nie próbuje być filmem efektownym, ale pozostaje w pamięci


„Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam”: wyciskacz łez (ocena: 7/10 za Hoover)
nie odbiega od książkowego pierwowzoru, utrzymuje przewidywalność i prostotę narracji, ale i tak wyciska w końcówce niejedną łezkę


„Kopnęłabym cię, gdybym mogła”: matka cierpiąca (ocena: 5/10 za sufit)
trudny, pełen wyzwań dla widza i niejednoznaczny interpretacyjnie, ogląda się bez przyjemności, ale za to pozostaje w pamięci


„To był zwykły przypadek”: porachunki w Iranie (ocena: 6/10 za kuternogę)
przypomina, że irańskie kino wciąż potrafi z prostego punktu wyjścia wydobyć dramat o dużej sile moralnej i politycznej


„Amrum”: biały chleb z masłem i miodem (ocena: 6/10 za Akina)
w sposób prawdziwy ukazuje niemieckie społeczeństwo schyłku II wojny światowej, skupiając się na mniej znanym regionie










