

„Ciemna strona Mount Everest”: 19-krotny Zdobywca (ocena: 6/10 za Czomolungmę)
pokazuje mniej znaną stronę himalaizmu, gdzie rekordy ustanawiają Szerpowie, chociaż to nie oni są zwykle bohaterami mediów


„Pies 51”: Nowy Ład w Paryżu (ocena: 6/10 za Almę)
pod przykrywką szybkiego kina akcji pokazuje ryzyko związane z rosnącą popularnością sztucznej inteligencji, zwłaszcza tam, gdzie obiecuje ona proste odpowiedzi na złożone problemy społeczne


„Opowieść świąteczna”: ojciec alkoholik (ocena: 6/10 za Ronję)
jest filmem smutnym, realistycznym i życiowym, z konkretnym przekazem dla młodego widza


„Pomoc domowa”: pokoik na strychu (ocena: 6/10 za adaptację)
mimo wyraźnych problemów adaptacyjnych, potrafi przenieść na ekran napięcie znane z książkowego bestselleru — i właśnie dzięki temu broni się jako sprawny, choć nierówny thriller


„Goldfinger”: Wielki Szlem (ocena: 6/10 za złoto)
dopracowany scenariuszowo, z wyrazistym oponentem, pościgami, partią karcianą i golfowym pojedynkiem oraz odrobiną humoru


„Song Sung Blue”: Lightning & Thunder (ocena: 7/10 za piorun)
smutny, życiowy, pełen muzyki obraz walki z losem – o tym, jak dwoje ludzi uczy się trzymać razem, gdy wszystko wokół próbuje ich zniszczyć


„Czas kruka”: angielski wdowiec (ocena: 7/10 za żałobę)
Dotyka tematyki, która dotyka praktycznie wszystkich. Warto chłonąć ten oszczędny w sposobie wyrazu film, aby wczuć się w tragedię.


„Przypadkiem napisałam książkę”: półsierota (ocena: 7/10 za literaturę)
Film trafia do młodzieży, pokazując, że czasem trzeba zmierzyć się z trudnymi problemami


„Wszystko w porządku”: wypadek nad basenem (ocena: 5/10 za dylematy)
mogło być poruszającym dramatem dla szerokiej publiczności, ale obrana forma zawęża grono odbiorców


„Left-Handed Girl. To była ręka… diabła!”: leworęczność to zło (ocena: 5/10 za Tajpej)
intryguje tytułem, ale jest propozycją jedynie dla tolerujących chaotyczny azjatycki styl opowiadania




