„Zmartwychwstanie”: podróż po bezdrożach taśmy filmowej (ocena: 5/10 za fantasmagorię)
- 4 godziny temu
- 3 minut(y) czytania
W postapokaliptycznej przyszłości ludzie utracili zdolność śnienia w zamian za nieśmiertelność. Aby odzyskać możliwość marzeń sennych, bohaterka wyrusza w podróż przez epoki, a zarazem przez historię sztuki filmowej.
Autorski eksperyment chińskiego reżysera Bi Gana. Kino zbudowane na motywach snu i nieśmiertelności. Całość układa się w segmenty odnoszące się do zmysłów i prowadzi przez kolejne formy kina. Jednak widz, nie wiedząc, do czego zmierza zamysł twórców, traci zainteresowanie i popada w znudzenie. Dla szerokiej widowni przystępna jest dopiero finałowa sekwencja, do której trzeba dotrwać.
Fabuła ma kształt umowny. Służy jako rama dla podróży przez obrazy, epoki i tożsamości. Klasyczna dramaturgia ustępuje miejsca skojarzeniom i symbolice. Ten zabieg działa głównie dla odbiorców zakochanych w historii kina i otwartych na eksperyment. Wtedy potrafi wciągnąć jak hipnotyczna wędrówka.
Bi Gan proponuje gatunkową płynność. „Zmartwychwstanie” przechodzi od ekspresjonistycznego kina niemego przez noir, buddyjską przypowieść i neorealistyczny skok aż po wampiryczny romans. Napięcie rodzi się z ciekawości, dokąd narracja skręci i jaką formę przyjmie następny rozdział. Nawiązania żyją w samym obrazie, w rytmie scen, w sposobie prowadzenia aktora i kamery. Produkcja sprawia wrażenie osobistego eseju napisanego językiem gatunków.
Od strony realizacyjnej to pokaz szerokich umiejętności filmowych. Montaż płynnie łączy kolejne segmenty. Zdjęcia mają głębię, gęstość i pomysł na każdy rozdział. Muzyka wzmacnia transowy ton filmu i pracuje z melancholią historii. Kostiumy oraz scenografia precyzyjnie ustanawiają nowy świat. Dialogi są oszczędne i pojawiają się tylko wtedy, gdy trzeba podtrzymać tok scen.
Siła produkcji tkwi w eksperymentalnej odwadze. Bi Gan idzie w pełną, czystą formę i ani przez chwilę nie schodzi do poziomu łatwego objaśniania własnych pomysłów. Dzięki temu powstaje zmysłowe, gęste i autorskie widowisko. Pozostaje w pamięci jako seans rzadki — szeroki oddechem, śmiały wyobraźnią, imponujący konsekwencją. To seans przeznaczony dla wąskiego grona odbiorców.
Ciężar tej konstrukcji wynika z nadmiaru symboliki przeważającej nad konkretnym przekazem. Projekt grzęźnie we własnej efektownej konstrukcji. Chce objąć pamięć, śnienie, historię kina i przyszłość człowieka, a traci kontakt z prostą siłą opowieści. Obiecuje przeżycie, lecz go nie dostarcza. Przemiany gatunkowe robią wrażenie jako pomysł, tylko że napięcie urywa się wraz z każdą kolejną zmianą stylistyki. Oryginalność staje się celem samym w sobie. Widz otrzymuje obraz zamiast konkretnej historii, która mogłaby zaintrygować.
Film pokazano w Cannes, gdzie został uhonorowany Specjalną Nagrodą Jury. W Polsce trafił do dystrybucji studyjnej jako tytuł wymagający, adresowany do wąskiego grona odbiorców. Sama decyzja o wprowadzeniu na ekrany zasługuje na uwagę, bo to najprawdopodobniej najbardziej wymagająca premiera w polskich kinach w 2026 roku. Jednocześnie sens tego seansu ujawnia się dopiero na wielkim ekranie, w ciemnej sali.
„Zmartwychwstanie” jest wyzwaniem nawet dla wyrobionych odbiorców eksperymentalnego kina, ale część widzów rzeczywiście się w nim zatraci.
Atuty:
eksperymentalna forma
strona wizualna
atmosfera snu
precyzyjna warstwa realizacyjna
nawiązanie do historii sztuki filmowej
muzyka
Mankamenty:
pozbawione ciekawej historii
rozproszona dramaturgia
słabnące napięcie
emocjonalny chłód
pretensjonalna symbolika
męczące
przeciągnięte
rozmyty sens całości
Polecane dla:
otwartych na eksperymenty filmowe
ceniących formę ponad klasyczną narrację
fanów filmów onirycznych
zainteresowanych historią kina
szukających kina odważnego
gotowych na wymagający seans
widzów kina festiwalowego
bywalców kin studyjnych
Twórcy:
reżyseria, scenariusz, montaż: Bi Gan
zdjęcia: Dong Jingsong
muzyka: M83
scenografia: Liu Qiang, Tu Nan
kostiumy: Wen-Ying Huang
dźwięk: Danfeng Li
obsada: Jackson Yi, Shu Qi, Mark You-Ting Chao, Meng Xia
tytuł oryginalny: Kuang ye shi dai
produkcja: Chiny, Francja, Stany Zjednoczone
gatunek: eksperymentalny dramat science-fiction
rok: 2025
data polskiej premiery: 27 lutego 2026 roku
dystrybucja: Stowarzyszenie Nowe Horyzonty
Obejrzany w kinie Muranów w środę 4 marca 2026 roku, o godzinie 20:00.












Komentarze