

„Resident Evil”: transport medyczny (ocena: 6/10 za niedojdę)
zamienia motywy zarazy i zombiaków w szaloną komedię grozy, nie odstępując kuriera na krok


„Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma”: Mała Śmierć (ocena: 5/10 za meta)
opiera się na interesującym pomyśle, lecz nadmiar psychoseksualnych interpretacji osłabia jego siłę


„Niebo nad Normandią”: prognoza pogody (ocena: 6/10 za meteorologów)
odsłania mało znany aspekt II wojny światowej i pokazuje znaczenie profesjonalizmu jednostki


„Tony”: od pisarza do kucharza (ocena: 6/10 za Bourdaina)
nieoczekiwana biografia, ahagiograficzna, ale dzięki temu bliska codzienności większości widowni


„Bogaci i martwi”: sekta ratująca świat (ocena: 6/10 za erupcję)
wyrazista satyra o poświęceniu oraz potrzebie zachowania sprawczości w rzeczywistości, której nawet majątek nie pozwala podporządkować własnym zasadom


„Requiem dla snu”: uzależnieni (ocena: 7/10 za Aronofsky’ego)
wymagające, bezkompromisowe kino, które bardziej uderza emocjami niż daje satysfakcję z seansu


„Charli XCX: Alone Together”: muzyka w czasach pandemii (ocena: 6/10 za Erupcję)
porusza temat jakże ważny, a wciąż niedoceniany w produkcjach filmowych: jak bardzo pandemia wpłynęła na współczesne społeczeństwo


„Wielki Łuk”: duński architekt (ocena: 5/10 za Sześcian)
imponuje tematem oraz architektonicznym rozmachem, lecz zbyt rzadko angażuje emocjonalnie, film przede wszystkim dla koneserów architektury


„Zaproszenie”: kolacja dla czworga (ocena: 7/10 za Penélope)
Naturalne dialogi, zmysłowa Penélope Cruz i wiarygodna obserwacja relacji nadają całości wyrazisty charakter


„Savage House”: kolacja z księciem i księżną (ocena: 5/10 za Glanza)
punktuje próżność, społeczne ambicje oraz mechanizmy rządzące arystokracją, lecz zabrakło większej dyscypliny narracyjnej, by ten potencjał przełożyć na równie udany film








