

„Psi Patrol i dinozaury”: nie wszystkie wyginęły (ocena: 6/10 za koty)
daje dzieciom efektowną kinową zabawę i rozwija znane uniwersum, choć nadal przypomina kilka połączonych odcinków


„Flavia de Luce”: śledztwo nastolatki (ocena: 6/10 za chemię)
sympatyczna kryminalna przygoda, której uroku dodają charakterna bohaterka, angielski klimat oraz przyjemna familijna forma


„Historie równoległe”: Kieślowski się w grobie przewraca (ocena: 5/10 za Huppert)
dobrze zagrana, przeciążoną narracyjnie opowieść, której brakuje emocjonalnej siły, a nawiązania do Kieślowskiego irytują


„Wszyscy moi wrogowie”: rój pszczół (ocena: 5/10 za folk)
przyciągają motywem pszczół i muzyką, lecz nagła zmiana kierunku oraz rozwleczona narracja zostawiają wyraźny niedosyt


„Koniec ulicy Dębowej”: rok 1982 (ocena: 7/10 za Starbucka)
łączy rodzinną tragikomedię z kinem katastroficznym, opierając całość na wyrazistej zmianie konwencji


„Kto zabił Alexa Odeha?”: żydowskie porachunki (ocena: 5/10 za Izrael)
Pozostawia cenną 40-letnią perspektywę. Jako śledztwo gubi rytm i klarowność, ale potrafi wybrzmieć jako obraz epoki


„Tylko jedna noc”: seks pozamałżeński (ocena: 3/10 za dekolt)
marnuje intrygujący punkt wyjścia, sprowadzając go do skrajnie głupiej komedii romantycznej, interesujący tylko dekolt


„Młody Waszyngton”: Francja – Anglia 4:6 (ocena: 6/10 za USA)
poprawnie zrealizowana, lecz zbyt bezpieczna opowieść o młodości pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych


„Spider-Man: Całkiem nowy dzień”: w łaźni z Czarną Wdową (ocena: 6/10 za NY)
kino superbohaterskie potrafi szukać nowych środków wyrazu, stawiając na psychologię bohatera i znakomicie wykorzystany Nowy Jork


„Requiem dla snu”: uzależnieni (ocena: 7/10 za Aronofsky’ego)
wymagające, bezkompromisowe kino, które bardziej uderza emocjami niż daje satysfakcję z seansu





















