

„Projekt Hail Mary”: astrofagi pożeracze Słońca (ocena: 8/10 za Rocky)
Ma argumenty, by wejść do ścisłej czołówki kina science fiction. Znakomite adaptacyjnie, realizacyjnie, widowisko a zarazem komedia.


„Zniknięcie”: Tour de France (ocena: 6/10 za Kubricka)
jeden z najmocniejszych thrillerów psychologicznych, i to nie tylko dlatego że wypromował go Kubrick


„Za duży na bajki 3”: stop hejt (ocena: 6/10 za Delfinę)
dojrzewa razem z bohaterami i odnajduje ważny społecznie temat kosztem gamingowej energii oraz lekkiej formy młodzieżowej


„Bez wyjścia”: utrata pracy (ocena: 4/10 za Chan-wooka)
film przerysowany, abstrakcyjny i mało angażujący. Jeśli jego celem było przede wszystkim wywołanie wstrząsu, zadanie zostało wykonane. Problem w tym, że poza prowokacją zostaje tu niewiele


„Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam”: wyciskacz łez (ocena: 7/10 za Hoover)
nie odbiega od książkowego pierwowzoru, utrzymuje przewidywalność i prostotę narracji, ale i tak wyciska w końcówce niejedną łezkę


„Crime 101”: złodziej diamentów (ocena: 6/10 za 53)
solidne kino sensacyjne, z wyrazistymi postaciami i dopracowanym rysem psychologicznym, a nade wszystko mrocznym, kalifornijskim klimatem


„Pillion”: homomoto love story (ocena: 6/10 za domina)
gejowskie BDSM przekraczające granicę dobrego smaku, ale może należy traktować go z większym dystansem i dostrzegać krzywe zwierciadło toksycznych związków homoseksualnych


„Zima pod znakiem Wrony”: profesor Andrews w Warszawie (ocena: 6/10 za Tokarczuk)
rysuje klimat „niedzieli bez teleranka”, z perspektywy osoby nie zaangażowanej w polski konflikt polityczny


„Wichrowe wzgórza”: melodramat BDSM (ocena: 6/10 za Margot)
zrywają z sielankową historią miłosną, oddając zarówno klimat brudnej rzeczywistości, jak i perwersyjnych praktyk erotycznych


„Skażenie”: zielona zaraza (ocena: 2/10 za muzykę)
ma w sobie wiele atutów, aby uznać go za najbardziej nieudaną premierą kinową 2026 roku, owszem – muzyka się broni









