

„Powiedz mi, co czujesz”: skup łez (ocena: 6/10 za artystę)
przekłada autentyczne inspiracje na portret związku uczuciowego, w którym cielesność wysuwa się na pierwszy plan


„Pretty Woman”: Julia Roberts (ocena: 6/10 za prostytutkę)
pozostaje klasyczną komedią romantyczną, którą Julia Roberts wynosi ponad prosty hollywoodzki schemat


„Lalka”: netflixowa rewolucja (ocena: 8/10 za Drzymalską)
Netflixa daje postaciom Prusa nowe życie, a otwartemu na to widzowi dostarcza autentycznych emocji


„Miłość, śmierć i dojrzewanie w Camp Miasma”: Mała Śmierć (ocena: 5/10 za meta)
opiera się na interesującym pomyśle, lecz nadmiar psychoseksualnych interpretacji osłabia jego siłę


„Spa Weekend”: przyjaciółki (ocena: 5/10 za kozy)
Solidny potencjał komediowy, a nawet dramatyczny, ale ważniejsze okazały się głupie gagi i żenujący poziom humoru


„Dracula”: Radu Jude porno (ocena: 6/10 za Rumunię)
pomysłowa i bezczelna satyra, która często bawi, lecz chwilami zwyczajnie męczy


„Freak Show”: performans w MSN (ocena: 5/10 za dziwolągi)
ma oryginalnych bohaterów, lecz gubi ich w chaotycznej formie podporządkowanej ideowemu przekazowi


„Tylko jedna noc”: seks pozamałżeński (ocena: 3/10 za dekolt)
marnuje intrygujący punkt wyjścia, sprowadzając go do skrajnie głupiej komedii romantycznej, interesujący tylko dekolt


„Maspalomas”: gej w domu starców (ocena: 6/10 za Soroiza)
szczery dramat o prawie do życia w zgodzie z samym sobą - mocna rzecz pod względem tematu, choć forma nie zawsze utrzymuje równie wysoką siłę oddziaływania


„Instrukcji brak”: prawo ojca (ocena: 7/10 za Leóna)
Ciepła, wzruszająca opowieść o odpowiedzialności i więzi. Wskazuje, że prawo ojca rodzi się przede wszystkim z codziennych wyborów










