

„Spa Weekend”: przyjaciółki (ocena: 5/10 za kozy)
Solidny potencjał komediowy, a nawet dramatyczny, ale ważniejsze okazały się głupie gagi i żenujący poziom humoru


„Wrong Girls”: walizka dragów (ocena: 6/10 za telekinezę)
bawi swoim odklejeniem, lecz po seansie można zapamiętać jedynie kapitalne koty oraz dekolt Kirsten Stewart


„Jej piekło”: neonowa erotyka (ocena: 4/10 za NWR)
piękna wizualnie wydmuszka skrywająca fabularną pustkę, hipnotyczny początek kończy się chaotycznym, tandetnym widowiskiem


„Mi amor”: wakacje na Kanarach (ocena: 6/10 za DJ-kę)
nadrabia niedostatki scenariusza wyrazistą bohaterką i sprawnie budowanym napięciem poprzez muzykę elektroniczną


„Mamma Mia!”: wesele w rytmie przebojów (ocena: 6/10 za Abbę)
wywołuje uśmiech dzięki muzyce oraz pozytywnej energii


„Szympans”: animal attack na Hawajach (ocena: 5/10 za wściekliznę)
zadziwia przede wszystkim brakiem logiki w postępowaniu bohaterów, przez co w żaden sposób nie spełnia tego, co oczekuje się po angażujących widza horrorach oblężeniowych


„Stranger Things” – sezon 3: radzieckie centrum handlowe (ocena 6/10 za Ericę)
pełnymi garściami czerpie z uzyskanej popularności, wprowadzając nowe motywy i urozmaicając interakcje


„Sign 'o' the Times”: Prince na estradzie (ocena: 8/10 – za perkusistkę)
Zmysłowe show koncertowe. Film pozostaje świadectwem geniuszu, którego intensywność ani trochę nie blaknie z upływem lat.


„Piękni i zepsuci”: puszczalska licealistka (ocena: 5/10 - za niewiniątka)
mocno odważne erotycznie, ale może takie rzeczy w duńskich liceach na porządku dziennym


„Piep*zyć Mickiewicza 2”: autystyczny uczeń (ocena 7/10 za Korka)
rozterki i prawdziwe dramaty polskiej współczesnej młodzieży z urokami Warszawy w tle, świetne role młodych aktorów










