„Dwie siostry”: przez wojenną Ukrainę (ocena: 6/10 za Charków)
- 2 godziny temu
- 3 minut(y) czytania
Dwie siostry ruszają z Warszawy na Ukrainę po ciężko rannego ojca. Żeby go odnaleźć i wywieźć z kraju, muszą dotrzeć niemal pod sam front, w okolice Charkowa. Ta podróż przez teren naznaczony wojną wystawia na próbę ich relację, charakter i gotowość do podejmowania ryzyka.
Fabuła opiera się na podróży, której celem jest odnalezienie rannego ojca i sprowadzenie go do domu. Ciężar opowieści opiera się jednak na relacji między siostrami. Ich odmienne charaktery, doświadczenia i tłumione pretensje napędzają narrację. Każdy etap drogi pokazuje, jak bardzo bohaterki rozmijają się w sposobie myślenia, reagowania i oceny ryzyka.
Sceneria wojenna, zniszczone miasta, improwizowane posterunki i spotkania z przypadkowymi ludźmi dociskają bohaterki do ściany. Uświadamiają, jak niebezpiecznego wyzwania się podjęły. Po drodze trafiają na kolejne przeszkody i ekscentryczne postaci, a same długo sprawiają wrażenie osób, które nie rozumieją skali zagrożenia. Pchają się wręcz ku śmierci — ignorują pole minowe i fakt, że znajdują się na szczególnie ryzykownej linii frontu, zwłaszcza dla młodych, atrakcyjnych kobiet. Trudno te postacie polubić, w wielu momentach potrafią irytować, ale ich podróż z czasem naprawdę wciąga. To już obraz Ukrainy oddalony w czasie. Widać to szczególnie w relacjach z Polakami, którzy w pierwszym etapie wojny bezinteresownie nieśli pomoc ludności cywilnej. Dziś, po kilku latach konfliktu, ta percepcja może być już inna. Zarazem całość stanowi zapis konkretnego momentu historycznego.
Gatunkowo to mieszanka kina drogi, dramatu rodzinnego i survivalowego napięcia. Najlepiej działa wtedy, gdy relacja sióstr zderza się z chaosem wojny i z ludźmi żyjącymi na granicy strachu oraz codziennego odruchu pomocy. Oryginalność bierze się głównie z miejsca realizacji: ekran ma autentyczną fakturę świeżo zranionej przestrzeni. Czuć nawiązanie do reportażu wojennego i klasycznego kina drogi.
Siłę przekazu wzmacnia ekspresyjna gra aktorskiego duetu Karolina Rzepa i Diana Zamojska. Pierwsza dobrze niesie twardszy, bardziej kontrolowany rys postaci, druga wnosi nerw, zranienie i impulsywność. Między nimi jest tarcie, które porządkuje całą historię. Dialogi brzmią najlepiej w scenach spięcia i zmęczenia, słabiej wypadają w momentach, gdy scenariusz chce coś dopowiedzieć zbyt wyraźnie. Duża zasługa zdjęć Romualda Lewandowskiego: kamera z ręki daje ruch, niepokój i bliskość, a ujęcia z drogi oraz wojennych ruin mają dokumentalny ciężar. Montaż sprawnie prowadzi kolejne etapy podróży, choć w kulminacji emocje chwilami wyprzedzają rytm scen. Muzyka Piotra Komorowskiego dobrze pracuje na napięcie, miejscami zbyt mocno podbija sens. Kostiumy i scenografia trzymają realizm, bez upiększeń i bez pocztówkowego sztafażu.
Całość robi wrażenie przede wszystkim szczerością intencji i dobrze ustawioną osią relacji między siostrami. Najmocniej wybrzmiewa zderzenie rodzinnych ran z wojenną rzeczywistością, która momentalnie ustawia priorytety. To kino nierówne, ale żywe, potrzebne i osadzone w konkretnym doświadczeniu. Zostawia kilka naprawdę mocnych scen, choć część materiału prosiła się o większą dyscyplinę.
„Dwie siostry” to bardziej obraz polskiego konfliktu rodzinnego niż wizja konsekwencji wojny na Ukrainie. Po latach ogląda się ten obraz z innej perspektywy, ale właśnie dlatego zachowuje wartość jako zapis konkretnego momentu i konkretnych emocji.
Atuty:
mocny punkt wyjścia
wysoka stawka wyprawy
zarysowany konflikt między siostrami
relacja bohaterek
napięcie budowane przez kolejne etapy podróży
autentyczna wojskowa sceneria i poczucie zagrożenia
dobrze uchwycony chaos przyfrontowej rzeczywistości
wyraziste tło społeczne i historyczne
kontrast między prywatnym dramatem a wojną
dokumentalny ciężar zdjęć
ekspresyjny duet aktorski
realistyczna scenografia i kostiumy
sceny zmęczenia, napięcia i wzajemnych pretensji
Mankamenty:
irytująca beztroska
naiwna postawa
karykaturalne różnice charakterologiczne
zbyt ekscentryczne postaci drugoplanowe
porzucane wątki
zostawia poczucie niewykorzystanego potencjału
Polecane dla:
amatorów opowieści o relacjach rodzinnych
wrażliwych na temat polsko-ukraińskiego doświadczenia początku wojny
ceniących współczesne historie osadzone blisko wojny
lubiących kino drogi z mocnym tłem społecznym
szukających emocjonalnego konfliktu
akceptujących drażniących bohaterów
lubiących surowszy, realistyczny klimat
ceniących ekspresyjne aktorstwo
zainteresowanych zapisem konkretnego momentu historycznego
Twórcy:
reżyseria, scenariusz: Łukasz Karwowski
zdjęcia: Romuald Lewandowski
montaż: Filip Kovčin, Karolina Nadolna, Victor Pohorielov
scenografia: Maksym Dymytrenko
muzyka: Piotr Komorowski
dźwięk: Jacek Hamela, Katarzyna Dzida-Hamela, Ivan Haladiuk
obsada: Karolina Rzepa, Diana Zamojska, Irma Vitovska, Maryna Koshkina, Oleksandr Rudynskyy, Szymon Kuśmider, Olena Kurta, Vitalina Bibliv, Mikhail Zhonin
produkcja: Polska, Ukraina
gatunek: dramat wojenno-rodzinny
rok: 2024
data polskiej premiery: 21 lutego 2025 roku
dystrybucja: Kino Świat
festiwale: Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni
Obejrzany w kinie Cinema City Sadyba Best Mall, 22 lutego 2025 roku o godzinie 19:40












Komentarze