„Obsesja”: podryw na Wierzbową Wróżkę (ocena: 6/10 za kotkę)
- 16 godzin temu
- 2 minut(y) czytania
Bear, wycofany pracownik sklepu muzycznego, po uszy zakochuje się w dawnej szkolnej koleżance. Ona pozostaje chłodna wobec jego sygnałów, więc chłopak wybiera niekonwencjonalne rozwiązanie.
Szablonowa, prosta, przewidywalna historia zostaje wykorzystana zaskakująco sprawnie. Reżyser Curry Barker buduje angażujący thriller z kilku lokacji, dwóch mocnych postaci, narastającego poczucia bezradności. Mieszkanie, samochód, restauracja stają się polami emocjonalnej walki. Film trafnie pokazuje, jak zauroczenie zmienia się w potrzebę posiadania. Najmocniej działa kameralność: ciasne kadry, nerwowy rytm, coraz bardziej chore konsekwencje jednego egoistycznego wyboru.
Ciemne zdjęcia oraz oszczędny montaż świetnie pracują na atmosferę. Barker pozwala scenom wybrzmieć, cierpliwie buduje napięcie przez ciszę, spojrzenia, niewygodne pauzy. Dźwięk wzmacnia poczucie osaczenia: skrzypnięcia, stłumione oddechy, cichy pogłos pustych wnętrz działają mocniej niż agresywna muzyka. Kamera często zostaje blisko bohaterów, zamyka ich w ciasnych kadrach, podkreśla presję. Dzięki temu nawet zwykłe mieszkanie czy samochód zamieniają się w przestrzeń ciągłego niepokoju.
Aktorstwo trzyma kameralną formę w ryzach. Michael Johnston dobrze prowadzi Beara przez zawstydzenie, desperację, narastającą panikę. To postać niezręczna, chwilami irytująca, ale czytelna emocjonalnie. Inde Navarrette wnosi do roli Nikki energię, twardość, coraz silniejsze poczucie zagrożenia. Najlepsze sceny między nimi opierają się na spojrzeniach oraz radykalnych zmianach tonu rozmowy. Dzięki temu relacja działa wiarygodnie nawet wtedy, gdy fabuła idzie w stronę czystego gatunkowego koszmaru.
Premierowy pokaz odbył się podczas Toronto International Film Festival w sekcji Midnight Madness, a później tytuł trafił na Fantastic Fest oraz SXSW, umacniając opinię jednego z głośniejszych horrorów festiwalowego obiegu. W kinach również widać zainteresowanie: wypełnione sale, żywe reakcje widzów i rozmowy po seansach pokazują, że kameralny thriller potrafi przyciągnąć publiczność bez wielkiej widowiskowości. Popularność budowana oddolnie, przez polecenia, ciekawość oraz dobrą opinię wyniesioną z pokazów.
„Obsesja” z prostej historii o niespełnionym uczuciu robi nerwowy thriller o emocjonalnym oszustwie. Działa dzięki ciasnym lokacjom, ciemnym zdjęciom, precyzyjnemu dźwiękowi oraz duetowi aktorskiemu.
Atuty:
kameralne napięcie
ciasne lokacje
prostota scenariusza
atmosfera osaczenia
ciemne ujęcia
oszczędny montaż
precyzyjna praca dźwięku
sugestywne pauzy
nerwowy rytm scen
mocny rekwizyt fabularny
wiarygodny duet aktorski
sprawne wykorzystanie małej skali
emocjonalna klaustrofobia
gęsty klimat
pozytywny odbiór widowni
Mankamenty:
przewidywalna konstrukcja
szablonowy punkt wyjścia
prosta psychologia konfliktu
poboczne postacie mają mało miejsca
łatwe do odgadnięcia zwroty akcji
powtarzalne poczucie osaczenia
gatunkowy schemat wychodzi na pierwszy plan
Polecane dla:
fanów kameralnych thrillerów
miłośników horrorów psychologicznych
ceniących mroczne historie o relacjach
lubiących kino o obsesji
odbiorców grozy bez wielkiej widowiskowości
szukających napięcia zamiast efektów
odpornych na przykre przygody kotów
Twórcy:
reżyseria, montaż: Curry Barker
scenariusz: Curry Barker, Nicholas Paige
zdjęcia: Matheus Bastos
scenografia: Katy Baldwin
kostiumy: Mads Hansen
dźwięk: Ryan McCabe
realizacja dźwięku: Ryan McCabe, Zachary Steele
obsada: Michael Johnston, Inde Navarrette, Jessie Boyd, Shane Brady, Jack Manke, Tristan Turner, Gregory Shelby, Lars Berge
tytuł oryginalny: Obsession
produkcja: Stany Zjednoczone
gatunek: thriller romantyczny fantasy
rok: 2025
polska premiera kinowa: 15 maja 2026
dystrybucja: United International Pictures sp. z o.o.
festiwale: Toronto International Film Festival, Fantastic Fest, SXSW
Obejrzany w środę 27 maja 2026 roku o godzinie 21:10, w kinie Cinema City Galeria Mokotów.












Komentarze