

„Przepis na morderstwo”: dziedzictwo (ocena: 6/10 za spadek)
Ma swój urok dzięki zastosowanej konwencji retrospekcji, wiarygodnemu aktorstwu i wyraźnemu dystansowi do opowiadanej historii.


„Wpatrując się w słońce”: sto lat kobiet (ocena: 3/10 za Altmark)
Obraz oryginalny formalnie, ale emocjonalnie niestrawny. Pozostawia chłód, monotonię i poczucie obojętności wobec losów bohaterek


„Camper”: podróż w pandemii (ocena: 5/10 za Lunę)
film niewykorzystanych pomysłów scenariuszowych i zapomniany już obraz absurdów pandemicznych


„Drama”: najgorszy postępek (ocena: 7/10 za Pattinsona)
przyciąga widownię sławą dwojga aktorów, ale broni się także oryginalnym scenariuszem, napięciem i solidnym wykonaniem


„Mów mi Jimpa”: osoba niebinarna (ocena: 4/10 za Ono)
wprowadzany do kin w Wielki Piątek to wprost jawny przykład jak środowisko LGBT jest prowokacyjne wobec konserwatystów


„Kokuho”: japońska epopeja teatralna (ocena: 5/10 za kabuki)
Z większym uporem pielęgnuje własną rangę, niż buduje prawdziwie przejmujący dramat. Dobrze, że nie trwa tak długo jak lot do Tokio


„Reminders of Him. Cząstka Ciebie, którą znam”: wyciskacz łez (ocena: 7/10 za Hoover)
nie odbiega od książkowego pierwowzoru, utrzymuje przewidywalność i prostotę narracji, ale i tak wyciska w końcówce niejedną łezkę


„Panna Młoda!”: zakochany Frankenstein (ocena: 6/10 za samotność)
melodramatyczna opowieść o ucieczce dwojga wykluczonych, napiętnowanych przez społeczność ze względu na swój wygląd


„Lesbijska księżniczka z kosmosu”: Uciskani Biali Heterobcy (ocena: 6/10 za queer)
Zrywa z postrzeganiem bohaterów filmów animowanych, ukazując przekaz zarezerwowany dla widza dorosłego. Energetyczna, queerowa animacja łączy dowcip z poważnymi zagadnieniami.


„W ukryciu”: prowokacja na gejów (ocena: 5/10 za toalety)
surowa fabuła ukazująca niedawne czasy, gdy zachowania osób o odmiennej orientacji seksualnej bywały traktowane nie tylko jako lubieżne, ale wręcz jako przestępcze









