

„Runner”: przesyłka specjalnej troski (ocena: 6/10 za wątrobę)
sprawdza się jako szybka filmowa bzdurka z udanym duetem aktorskim


„Digger”: rzeczywistość jest teatrem (ocena: 7/10 za Iñárritu)
szalony projekt, za który twórcy słono zapłacą, lecz być może było warto


„Heysel 85”: dzisiaj niedziela, po meczu będzie Bruksela (ocena: 7/10 za Juve)
wstrząsa precyzją rekonstrukcji i bezlitośnie pokazuje cenę władzy pozbawionej zdolności działania


„Cudze rzeczy”: siódme, nie kradnij (ocena: 7/10 za Kwiatkowską)
konsekwentny dramat społeczny, który zasługuje na uwagę dzięki niepokojącej bohaterce i znakomitej kreacji Moniki Sabiny Kwiatkowskiej


„Krwawy bufet”: Hiszpania w krwawym sosie (ocena: 5/10 za chińszczyznę)
opowiada o presji emigracyjnego życia celując w makabrę


„Vincent. Legenda oceanu”: śpiewać każdy morze (ocena: 5/10 za humbuka)
to kolejna sztampowa podmorska przygoda – ale to już było


„Upadek wieloryba”: syn nurka (ocena: 6/10 za wnętrzności)
dostarcza sugestywnej, chwilami obrzydliwej rozrywki, ale trudno uwierzyć w przebieg ekranowej przygody


„Block 5”: skatepark (ocena: 6/10 za Almę)
sprawnie pokazuje, jak grupa skaterów broni miejsca ważnego dla swojego osiedla


„Lalka”: perfidny chwyt marketingowy (ocena: 4/10 za maskę)
Jak ktoś się pomyli i zamiast na Dorocińskiego z Urzędowską trafi na hektolitry krwi, ten trąba.


„Verity. Coraz większy mrok”: ghostwriterka (ocena: 6/10 za pisarki)
odchodzi od melodramatycznego tonu ekranizacji Colleen Hoover, może dlatego że sednem jest literacka manipulacja





















