top of page

„Skażenie”: zielona zaraza (ocena: 2/10 za muzykę)

  • 30 minut temu
  • 2 minut(y) czytania
Aż się przypominają czasy beznadziejnych filmów na kasetach VHS.
W wyniku rozpadu stacji Skylab w 1979 roku fragmenty spadają na Ziemię; oficjalnie wszystko ma być pod kontrolą NASA, ale niepokój wzbudza telefon z Australii i „szczątki”, które okazują się nośnikiem czegoś znacznie gorszego niż kosmiczny złom.

Film reklamowany jako komediowy horror science fiction i może kusić plakatem, jednak sam seans okazuje się drogą przez mękę — w domu można przerwać, w kinie pozostaje tylko narastające poczucie straconego czasu.

 

Szwankuje tu praktycznie wszystko: scenariusz jest pretekstowy i pełen nielogiczności, postaci zarysowano na poziomie szkicu, a dialogi prostackie. Humor nie trafia, napięcie nie narasta, tempo rwie się tak bardzo, że kolejne sceny nie budują ani emocji, ani ciekawości. Jedyny śmieszny tekst odnosi się do pandemii koronawirusa, jednocześnie pokazując, że film powinien pójść w stronę komediową.

 

Najgorzej wypada właśnie prowadzenie wątków: bohaterowie pojawiają się i znikają, reakcje nie wynikają z sytuacji, a pojedyncze pomysły fabularne są porzucane, zanim zdążą cokolwiek znaczyć. To film, który mógłby działać jako świadomie tandetna klasa „B”, gdyby miał luz i konsekwencję, ale zamiast tego próbuje udawać „poważne” science fiction — i w tej ambicji ujawnia swoje ograniczenia najmocniej.

 

Efekty specjalne dopełniają obrazu porażki: są powtarzalne (powtarzający się zjazd kamery do wewnątrz organizmu), plastikowe i pozbawione ciężaru, który w horrorze powinien wzmacniać niepokój, a nie wywoływać uśmiech zażenowania. W finale zostaje tylko bezradne zdziwienie, że nikt na żadnym etapie nie uznał, iż ten materiał wymaga radykalnej przebudowy. Ostatecznie jeszcze irytuje wykorzystanie motywu cierpienia zwierząt jako taniego chwytu, na przykład sympatycznego kota.

 

Jedyne, co w jakimś stopniu umila seans, to całkiem przyzwoita muzyka — ale to argument na dodatkowe dwa punkty, nie na uratowanie całości.

 

 

Skażenie” ma w sobie wiele atutów, aby uznać go za najbardziej nieudaną premierą kinową 2026 roku. Owszem – muzyka się broni.

 

 

Atuty:
  • muzyka

  • wyrazisty Liam Neeson

  • scenografia, dekoracja wnętrz

  • zachęcający plakat

  • wspomnienie słabych filmów z kaset video

 

Mankamenty:
  • scenariusz

  • papierowe postacie

  • złe rozłożenie akcentów

  • powtarzalne efekty specjalne

  • nudne dialogi

  • nie angażujące

 

Polecane dla:
  • fanów kina klasy B

  • amatorów Liama Neesona

  • zakochanych w każdym filmie o kosmosie

  • biotechnologów i naukowców

  • masochistów

 

Twórcy:
  • reżyseria: Jonny Campbell

  • scenariusz: David Koepp na podstawie powieści "Cold Storage. Przechowalnia śmierci"

  • zdjęcia: Tony Slater Ling

  • montaż: Billy Sneddon

  • muzyka: Mathieu Lamboley

  • scenografia: Elena Albanese

  • dekoracja wnętrz: Sandro Piccarozzi

  • kostiumy: Nicoletta Ercole

  • dźwięk: Vincent Cosson, Carlo Missidenti, Simon Diggins

  • obsada: Liam Neeson, Georgina Campbell, Joe Keery, Lesley Manville, Sosie Bacon, Aaron Heffernan, Vanessa Redgrave, Clare Holman, Ellora Torchia

 

 

 

tytuł oryginalny: Cold Storage

produkcja: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Francja

gatunek: katastroficzne science-fiction

rok: 2026

data polskiej premiery: 6 lutego 2026 roku

dystrybucja: Kino Świat

 

 

Obejrzany w kinie Cinema City Sadyba Best Mall, w czwartek 12 lutego 2026 roku, o godzinie 18:00.


Komentarze


Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon
bottom of page