

„Czas, który nie nadszedł”: starość Agaty Kuleszy (ocena: 6/10 za Rogowską)
przekonuje sposobem ukazania przemijania i znakomitą rolą Kuleszy


„Hot Spot”: dystopijny Konopka (ocena: 6/10 za Głowę)
eksperyment reżyserski - nadmiar pomysłów góruje nad porządkiem opowieści


„Powiedz mi, co czujesz”: skup łez (ocena: 6/10 za artystę)
przekłada autentyczne inspiracje na portret związku uczuciowego, w którym cielesność wysuwa się na pierwszy plan


„Lalka”: wierna adaptacja (ocena: 6/10 za Dorocińskiego)
Udane przeniesienie na duży ekran istoty powieści Prusa. Brawa po seansie potwierdzają oczekiwania widowni.


„Lalka”: netflixowa rewolucja (ocena: 8/10 za Drzymalską)
Netflixa daje postaciom Prusa nowe życie, a otwartemu na to widzowi dostarcza autentycznych emocji


„Ma to sens”: pracownik miesiąca (ocena: 6/10 za neuroatypowość)
zostawia po seansie sporo ciepła, choć gwałtowne zmiany nastroju odbierają mu część uroku


„Dzień dziecka księdza Jana Kaczkowskiego”: Pan Bóg, glejak i ja (ocena: 7/10 za hospicjum)
obraz duchownego, którego wiara przekłada się na służbę innym


„100 dni: Misja Zeus”: walka z klimatem (ocena: 4/10 za Kapsla)
próbuje uzasadnić swoje powstanie nowymi rozwiązaniami, lecz chaotyczna fabuła szybko zamienia te ambicje w męczący seans, któremu dodatkowo szkodzi amatorska gra młodej obsady


„Mistyczka”: Alicja z Bogiem w głowie (ocena: 6/10 za Lenczewską)
Konwencjonalne kino religijne, ale ma atuty w postaci sprawnej narracji. Dla odbiorcy docelowego najważniejszy jest duchowy przekaz.


„W ukryciu”: Paryż 1968 (ocena: 4/10 za skrytkę)
rodzinny mikrokosmos przegrywa przez przeładowanie materiału i płytkie ujęcie traumy



















