top of page

„Wielka Warszawska”: stajenny na Służewcu (ocena: 6/10 za konie)

  • Zdjęcie autora: Andrzej
    Andrzej
  • 2 godziny temu
  • 3 minut(y) czytania
Przerysowany obraz zarówno środowiska wyścigów konnych, jak i dominacji mafii w polskim życiu społecznym lat 90.
Krzysiek – stajenny z ośrodka konnego w Sopocie, syn zgorzkniałego dżokeja, idzie w kierunku kariery sportowej ojca. Tuż po otrzymaniu licencji dostaje niespodziewaną szansę w wyścigu na warszawskim Służewcu.

Wielka Warszawska” nie będzie dla środowiska wyścigów konnych tym, czym stał się „Piłkarski poker” dla polskiej piłki nożnej albo „Wielki Szu dla środowiska karcianego. I nie takie powinny być oczekiwania. Film ukazuje przerysowaną i mało realną wizję rzeczywistości. Zarówno układy wśród jeźdźców, trenerów, biznesmenów i właścicieli, jak i obraz lat 90. – z wszechobecną mafią i szemranymi interesami – mają w sobie zalążek prawdy, jednak całościowo wypadają przesadnie podkoloryzowane. Świętym prawem produkcji filmowej jest jednak ukazywać rzeczywistość taką, jaką chcą twórcy, szczególnie gdy celem jest stworzenie produktu komediowego. Ta przedstawiona jest nośna i pozwala w sposób ciekawy prowadzić fabułę. Jedynie obecność wśród sponsorów Totalizatora Sportowego można uznać za niezdrową przesadę.


Można też potraktować ten film jako historię jednostki – młodego chłopaka, który zbyt wcześnie osiągnął sukces i wszedł w wątpliwe towarzystwo. Kontrapunktem jest jego ojciec, który doświadczył podobnej historii na własnej skórze i chce syna przestrzec przed drogą do upadku moralnego. To także obraz uzależnienia od hazardu, które dotyka wszystkich bohaterów drugoplanowych.


W praktyce jednak „Wielka Warszawska” jest kinem gatunkowym z wyrazistymi bohaterami, wartką akcją, ciekawą, chociaż sztampową intrygą. Może taki film powinien powstać o wiele wcześniej, aby stać się kultowym. Ale także współcześnie jest ciekawą propozycją komediową dla szerokiej publiczności. Dobrze, że był tak intensywnie reklamowany, aczkolwiek wielkim rozczarowaniem jest brak muzycznego przeboju Maryli Rodowicz.


Scenariusz należy także traktować jako spuściznę, swoiste opus posthumum Jana Purzyckiego, zmarłego kilka lat wcześniej. Fabuła historii dżokeja Krzysztofa jest domknięciem opowieści o karcianym szulerze i piłkarskim Lagunie – postaciach stworzonych przez tego scenarzystę. Umiejętność wyrazistego ukazania jednostki na tle skorumpowanego środowiska stanowi czytelny wspólny mianownik.


Produkcja jest solidnie zrealizowana. Dobrze oddano realia lat 90., a także klimat wyścigów konnych. Nie przypadkiem na Festiwalu w Gdyni doceniono realizację dźwięku. Atrakcyjnie ukazano również sam przebieg wyścigu konnego – a czytelna tabela z komentarzem pozwala śledzić emocjonujące wydarzenie sportowe. Film przyciąga znaną polską obsadą, chociaż rola Tomasza Ziętka wydaje się zbyt dorosła. Rodzynkiem jest natomiast urocza Mary Pawłowska, chociaż ma niewiele do zagrania. Zdecydowanie na pierwszy plan wysuwa się kobieta dojrzała, a zarazem tragiczna, przekonująco odtworzona przez Agnieszkę Żulewską. Dzięki niej kobiety nie są tylko tłem, jak w wielu tego typu produkcjach, ale mają własną historię do opowiedzenia. Atrakcją mogą być także warszawskie lokacje, w tym na przykład kultowy Bar Kawowy.


Film przyciąga nową publiczność, która ma w życiu diametralnie inne rozrywki niż siedzenie w kinie. Trzeba więc się przygotować na dość swobodny seans – bo na Służewcu trudno o prawdziwą kulturę.

 

 

Wielka Warszawska” to obraz skorumpowanego, przesiąkniętego wpływami mafii polskiego środowiska wyścigów konnych. Albo też tylko historia młodego, ambitnego, prawilnego młodzieńca. I domknięcie trylogii Jana Purzyckiego.

 

 

 

 

Atuty:
  • domknięcie karciano-piłkarsko-hazardowej trylogii scenariuszowej

  • wyraziste ukazanie skorumpowanego i uzależnionego od hazardu środowiska

  • nostalgiczny powrót do lat 90.

  • poprawna realizacja

  • czytelny przebieg wyścigu

  • dużo warszawskich lokacji (Bar Kawowy)

  • dobre tempo

  • udźwiękowienie

  • obsada

  • urocza Pawłowska

 

Mankamenty:
  • przerysowany obraz rzeczywistości

  • mniej zrozumiały dla współczesnego widza

  • zbyt dorosły Ziętek do swojej roli

  • brak piosenki Rodowicz

 

Polecane dla:
  • amatorów polskiego kina gatunkowego

  • lubiących filmy o układach i przekrętach

  • doceniających scenopisarskie historie Jana Purzyckiego

  • sentymentalnie nastawionych do polskich szalonych lat 90.

  • hazardzistów

  • bywalców wyścigów konnych

 

 

Twórcy:
  • reżyseria: Bartłomiej Ignaciuk

  • scenariusz: Jan Purzycki, Bartłomiej Ignaciuk

  • zdjęcia: Klaudiusz Dwulit

  • montaż: Andrzej Kowalski

  • muzyka: Jan Komar, Bartłomiej Tyciński

  • scenografia: Janusz Mazurczak

  • dekorator wnętrz: Izabela Cieszko

  • kostiumy: Małgorzata Gwiazdecka, Joanna Pamuła

  • dźwięk: Teresa Bagińska, Michał Bagiński, Miłosz Jaroszek

  • obsada: Tomasz Ziętek, Mary Pawłowska, Agnieszka Żulewska, Marcin Bosak, Tomasz Kot, Mirosław Kropielnicki, Tomasz Sapryk, Ireneusz Czop, Andrzej Konopka, Piotr Trojan, Rozalia Merzicka, Szymon Kukla

 

 

produkcja: Polska

gatunek: komedia sensacyjno-hazardowa

rok: 2025

premiera kinowa: 23 stycznia 2026 roku

dystrybucja: Next Film

festiwale: Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

 

 

 

 

Obejrzany w kinie Cinema City Sadyba Best Mall, w sobotę 24 stycznia 2026 roku o godzinie 15:50


Komentarze


Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon
bottom of page