

„Ghost in the Shell”: człowiek w maszynie (ocena: 6/10 za cyberpunk)
może zainteresować widza spoza anime dzięki cyberpunkowemu światu, choć chłodni bohaterowie i filozoficzne dialogi ograniczają emocjonalne zaangażowanie


„Ktoś całkiem obcy”: uchodźcy z Aleppo (ocena: 8/10 za Syrię)
Powinien stać się pozycją obowiązkową dla każdego, kto zabiera głos w sprawie migracji bez znajomości perspektywy uchodźców.


„W ukryciu”: Paryż 1968 (ocena: 4/10 za skrytkę)
rodzinny mikrokosmos przegrywa przez przeładowanie materiału i płytkie ujęcie traumy


„Gwiazdozbiór Psa”: adaptacja Ridleya Scotta (ocena: 6/10 za Jaspera)
solidna adaptacja, w której Ridley Scott podporządkowuje widowisko spokojnej narracji, wykorzystując kamerowanie i muzykę


„Kto zabił Alexa Odeha?”: żydowskie porachunki (ocena: 5/10 za Izrael)
Pozostawia cenną 40-letnią perspektywę. Jako śledztwo gubi rytm i klarowność, ale potrafi wybrzmieć jako obraz epoki


„Pejzaż w kolorze sepii”: tylko kotków żal (ocena: 6/10 za Nagasaki)
Pięknie sfotografowana opowieść o pamięci i przezwyciężaniu przeciwności losu. Wymaga uwagi, a najlepiej znajomości książki.


„Młody Waszyngton”: Francja – Anglia 4:6 (ocena: 6/10 za USA)
poprawnie zrealizowana, lecz zbyt bezpieczna opowieść o młodości pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych


„Spider-Man: Całkiem nowy dzień”: w łaźni z Czarną Wdową (ocena: 6/10 za NY)
kino superbohaterskie potrafi szukać nowych środków wyrazu, stawiając na psychologię bohatera i znakomicie wykorzystany Nowy Jork


„Jana Nayagan”: demokratyczne Indie (ocena: 4/10 za Vijaya)
imponuje rozmachem, lecz gubi się we własnych ambicjach, dwie świetne sceny taneczne nie ratują chaotycznej fabuły


„Odyseja”: Nolan jak Homer (ocena: 7/10 za epopeję)
Zamienia szkolną epopeję w potężne, współczesne widowisko. Homer pozostaje fundamentem tej historii, lecz autorski podpis reżysera widać niemal w każdej scenie.










