

„Ojczyzna”: Thomas Mann (ocena: 3/10 za Pawlikowskiego)
Bardziej nuży, niż porusza. Festiwalowy prestiż przykrywa scenariuszową pustkę, monotonię oraz emocjonalny chłód


„Robin Hood: Koniec legendy”: potwór nie bohater (ocena: 5/10 za Jackmana)
Mroczna wariacja na temat znanej postaci. Ponura interpretacja mitu i przewidywalny scenariusz ograniczają potencjał filmu


„Druga Furioza”: ustawka z siekierami (ocena: 6/10 za awanturę)
dostarcza emocji, tempa oraz charakterystycznego klimatu stadionowej subkultury. Efektowność wygrywa jednak z realizmem, przez co historia traci część swojej siły


„Jujutsu Kaisen: Execution”: Itadori kontra Okkotsu (ocena: 4/10 za anime)
głośny, chaotyczny, zaskakująco pusty


„Zawodowcy”: Jak odzyskać miliard dolarów (ocena: 6/10 za Ritchiego)
Szalone tempo, efektowna obsada, piękne krajobrazy i wiele pomysłowych scen. W trakcie oglądania coraz mocniej czuć jednak scenariuszowy fałsz.


„Władcy Wszechświata”: Na potęgę posępnego czerepu (ocena: 6/10 za Eternię)
oferują lekką, zabawną przygodę z dystansem do własnej legendy, to solidne widowisko, któremu przydałoby się więcej dyscypliny


„Gwiezdne wojny: Mandalorian i Grogu”: Din Djarin (ocena: 4/10 za Yodę)
może i zarobią po raz kolejny należne dolary, ale stanowią wielkie rozczarowanie dla fanów sagi


„Lis i różowy księżyc”: ucieczka w animację (ocena: 6/10 za Sorayę)
przejmujący dokument o sztuce jako formie ucieczki i o losie kobiet, surowa forma uzupełniona animacjami robi wrażenie


„Polityczki mimo woli”: Swiatłana Cichanouska (ocena: 6/10 za Białoruś)
Obraz Cichanouskiej podkreśla jej charyzmę, polityczny instynkt oraz cenę, jaką płaci człowiek wyniesiony przez historię do roli symbolu.


„Mortal Kombat II”: na wesoło (ocena: 6/10 za Urbana)
efektowne kino akcji, które sprawnie łączy walki, humor oraz legendę gier komputerowych








