top of page

„Avatar: Ogień i popiół”: w barwach Portland Trail Blazers (oceny: Woda 7/10, Ogień 5/10 za 3:17)

  • Zdjęcie autora: Andrzej
    Andrzej
  • 2 godziny temu
  • 3 minut(y) czytania
James Cameron orze na Pandorze - po raz trzeci.
Po śmierci młodego chłopaka rodzina różnorako przeżywa żałobę: matka popada w nienawiść do ludzkiego gatunku, ojciec gromadzi broń do walki, a brat obwinia się za tragedię. Ukryci wśród „wodnego” plemienia stają przed nowym wyzwaniem, decydując się opuścić bezpieczną przystań.

Twórcy najwyraźniej byli świadomi, że to nieprzyzwoite po raz drugi nabierać widza na ten sam scenariusz. Postarali się więc wprowadzić nowe motywy. Za ten najbardziej nieoczekiwany należy uznać plemię zamieszkujące Pandorę, które ma zgoła wojownicze zamiary – barwy czerwono-czarne zobowiązują do walki… Jego przywódczyni wnosi nowy oddech do scenariusza. Także postacie już znane: Jake, jego dzieci, Pułkownik, małpolud Pająk – zostają postawione przed nowymi wyzwaniami. Tylko Neytiri z cierpiętniczą miną Zoe Saldaña nie wnosi nic nowego – coraz trudniej uwierzyć w tę miłość.


Problem w tym, że nowe wątki są prowadzone bardzo chaotycznie; niektóre wręcz znikają na długie minuty. Nie udaje się też wyciągnąć z tej historii ani odrobiny luzu. Porażką jest również motyw przekonywania części gatunków do porzucenia pacyfizmu w obliczu zagłady – gatunku czy planety. Reasumując: starano się rozszerzyć historię scenariuszowo, ale wciąż pozostaje ona głównie pretekstem do efektów specjalnych.


A te są po raz kolejny porywające. Kolorystyka, dynamika, 3D – wszystko to potrafi zapierać dech w piersiach. Tyle że działa to przez chwilę: przy dłuższym obcowaniu z efektami specjalnymi człowiek zwyczajnie obojętnieje.


Największym problemem pozostaje długość seansu. Zupełnie nie wiadomo, dlaczego Cameron uparł się przy tak rozciągniętej formule. Scenariusz tego nie uzasadnia – wręcz przeciwnie. Przy takim metrażu powszednieją nawet najlepsze pomysły inscenizacyjne. Sekwencje walki też są za długie. Przerywniki niczego nie wnoszą, bo film nie powala ani dialogami, ani interakcjami pomiędzy postaciami. Krótszy film byłby dla każdego lepszy: od dystrybutora, który upchnąłby więcej seansów, po starszych widzów, dla których wytrzymanie takiego siedzenia bez toalety jest mordęgą.


Jednego nie można odmówić tej produkcji – sukcesu kasowego. Widzowie wciąż kupują to uniwersum Pandory, mimo że krytycy psioczą po każdej kolejnej części. A ten sukces to kolejny przyczynek do ryzyka powstania następnych odsłon, chociaż końcówka scenariuszowa dawała nadzieję na domknięcie epopei.


 

Avatar: Ogień i popiół” to wręcz fizyczne wyzwanie, bo wysiedzieć w kinie, nawet przy tak spektakularnych efektach kolorystycznych, nie jest łatwo.

 

 

 

Atuty:
  • nowe motywy scenariuszowe

  • rozmach realizacyjny

  • dynamika narracji

  • efekty 3D

  • kolorystyka

  • wyrazistość bohaterów

  • choreografie scen walk

  • szansa na zakończenie serii

  • frekwencja

  • świąteczny okres dystrybucji

 

Mankamenty:
  • zdecydowanie za długie

  • brak logiki

  • chaotyczne prowadzenie wątków

  • brak dystansu i poczucia humoru

  • słabe dialogi

  • Saldaña na jednej minie

 

Polecane dla:
  • fanów efektownego kina

  • amatorów reżyserskiego przepychu Jamesa Camerona

  • nieprzejmujących się brakiem logiki scenariusza

  • akceptujących powtarzalność i szablony

  • lubiących długie sekwencje walk

  • otwartych na efekty 3D

  • oczekujących eksploracji filmowej nowych światów i uniwersów

  • całych rodzin na świąteczny wypad do kina

  • wytrwałych w długim siedzeniu na fotelu

  • kibiców Portland Trail Blazers tudzież Polonii Warszawa

 

Twórcy:
  • reżyseria: James Cameron

  • scenariusz: James Cameron, Rick Jaffa, Amanda Silver

  • zdjęcia: Russell Carpenter

  • montaż: James Cameron, Nicolas De Toth, Stephen E. Rivkin, David Brenner, John Refoua, Jason Gaudio

  • muzyka: Simon Franglen

  • scenografia: Ben Procter, Dylan Coe

  • kostiumy: Deborah L. Scott

  • obsada: Sam Worthington, Zoe Saldaña, Sigourney Weaver, Stephen Lang, Oona Chaplin, Kate Winslet, Cliff Curtis, Joel David Moore, CCH Pounder

 

 

tytuł oryginalny: Avatar: Fire and Ash

produkcja: Stany Zjednoczone

gatunek: fantasy rodzinno-wojenne

rok: 2025

data polskiej premiery: 19 grudnia 2025

dystrybucja: Disney

 

Obejrzany w kinie Cinema City Sadyba Best Mall, na sali IMAX w formacie 3D, w sobotę 31 stycznia 2026 roku o godzinie 17:00


Komentarze


Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon
bottom of page