

„Birthday Party”: urodziny córki (ocena: 6/10 za Dafoe)
przyciąga dekadencką atmosferą pełną śmiałej nagości, choć główny konflikt okazuje się zbyt płytki


„500 mil”: bracia do Irlandii (ocena: 6/10 za wcześniaka)
wykorzystuje formułę kina drogi w rodzinnym dramacie, którego sens pogłębia cierpliwie prowadzony suspens


„Mistyczka”: Alicja z Bogiem w głowie (ocena: 6/10 za Lenczewską)
Konwencjonalne kino religijne, ale ma atuty w postaci sprawnej narracji. Dla odbiorcy docelowego najważniejszy jest duchowy przekaz.


„Tygrysy”: haust tlenu (ocena: 6/10 za nurków)
mają mocny temat, wiarygodne społeczne tło oraz sugestywny podwodny klimat, choć dłużyzny wyraźnie osłabiają napięcie


„Ekipa zwierzaków”: podchodzić jak królik do jeża (ocena: 4/10 za Farmazona)
Zaczyna od ciekawego konfliktu rodzeństwa. Później gubi sens w chaosie i wątpliwych wzorcach.


„Młody Waszyngton”: Francja – Anglia 4:6 (ocena: 6/10 za USA)
poprawnie zrealizowana, lecz zbyt bezpieczna opowieść o młodości pierwszego prezydenta Stanów Zjednoczonych


„Guru”: mistrz rozwoju osobistego (ocena: 5/10 za przemowy)
nie znalazł przekonującej realizacji, co wynika z niewykorzystanego potencjału scenariusza, zbyt naciąganych zwrotów akcji oraz przeciągniętej narracji


„Chłopiec na krańcach świata”: wyprawa braci (ocena: 6/10 za baśniowość)
imponuje ambicją bardziej niż wykonaniem - krok we właściwym kierunku, choć do celu pozostaje jeszcze spory dystans


„Kurozając i świątynia Świstaka”: przyszywana siostra (ocena: 6/10 za kurczaka)
Rozszerza historię znaną z pierwszej części i pokazuje bohatera na kolejnym etapie jego życia. To ciepła, pełna ruchu animacja o rodzinie, poszukiwaniu własnej drogi oraz odkrywaniu swoich korzeni.


„Pucio”: perypetie malucha (ocena: 5/10 za samolocik)
kino dla maluchów, które znają bohatera z książek, jako samodzielny film wypada przeciętnie, a rodzice solidnie się wynudzą




















