„Szympans”: animal attack na Hawajach (ocena: 5/10 za wściekliznę)
- 28 lut
- 2 minut(y) czytania
Lucy Pinborough wraca na Hawaje do rodzinnego domu na klifie. Na miejscu czekają: niesłyszący ojciec–naukowiec, skonfliktowana siostra oraz oswojony szympans. Bohaterka przyjeżdża z koleżanką, a podczas podróży poznaje grupę rozrywkowych chłopaków, z którymi szybko tworzy wakacyjną paczkę.
Już na etapie przedstawiania bohaterów film nie wykorzystuje potencjału. Nie eksponuje chemii grupy młodych ludzi, ani cielesnych walorów bohaterek, które mogłyby zaangażować się w ich losy. Również szympans zbyt szybko zostaje sprowadzony do funkcji niebezpieczeństwa, brakuje etapu, w którym jest sympatyczny przyjacielem domu. Najwyraźniej zarysowany jest głuchoniemy ojciec–naukowiec, lecz scenariusz szybko usuwa go z centrum wydarzeń.
Intryga pozostaje przewidywalna i szablonowa, a zachowania bohaterów często wymuszają kolejne sceny, zamiast wynikać z charakterów i sytuacji. Szympans, opętany zwierzęcą agresją, terroryzuje grupę dorosłych ludzi; jedyną przeszkodą okazuje się woda, więc bohaterowie chronią się w basenie. Próby dotarcia do telefonu kończą się fiaskiem, a widz ma problem z emocjonalnym zaangażowaniem: film nie buduje sympatii do postaci ani nie uzasadnia ich kolejnych wyborów. Skoro bohaterowie pozostają papierowi, ewentualne ofiary nie mają wagi — stają się elementem atrakcji.
Największym, a może nawet jedynym, atutem produkcji jest lokacja oraz dopieszczona scenografia. Dom na klifie i otaczająca go dzika przyroda tworzą atrakcyjną, odciętą od świata scenerię: piękną, ale niebezpiecznie w horrorach — odludną. Film nie wykorzystuje jednak tego w pełni: zdjęcia są konsekwentnie mroczne, a nocna stylistyka ogranicza potencjał plenerów.
Film wpisuje się w klasyczne kino „animal attack”, oparte na mechanizmie eskalacji agresji zwierzęcia, wcześniej oswojonego i traktowanego jak domownik. Podobnie jak w filmach o zombie, bohaterom trudno się przemóc, by bezwzględnie walczyć z zagrożeniem. Do tego jednak potrzebne jest wstępne zbudowanie więzi z bohaterami i wiarygodności ich reakcji — a tego filmowi brakuje.
„Szympans” zadziwia przede wszystkim brakiem logiki w postępowaniu bohaterów, przez co w żaden sposób nie spełnia tego, co oczekuje się po angażujących widza horrorach oblężeniowych.
Atuty:
atrakcyjna lokacja
aktorski szympans
dobre tempo
klaustrofobiczne miejsce akcji
uroda aktorek
Mankamenty:
słabe zapoznanie z bohaterami
nielogiczne postępowanie
brak napięcia
przewidywalne i szablonowe
mroczne zdjęcia
Polecane dla:
fanów horrorów opartych na zagrożeniu ze strony zwierząt
akceptujących brak logiki w postępowaniu bohaterów
amatorów krwawych, mrocznych thrillerów
lubiących klimat oblężenia bohaterów
studentów
hodowców i naukowców
bywalców ogrodów zoologicznych
Twórcy:
reżyseria: Johannes Roberts
scenariusz: Ernest Riera, Johannes Roberts
zdjęcia: Stephen Murphy
montaż: Peter Gvozdas
muzyka: Adrian Johnston
scenografia: Simon Bowles
dekoracja wnętrz: Ellie Forey, Tina Jones
kostiumy: Verity Hawkes
dźwięk: Dan Kenyon, Tobias Poppe
obsada: Johnny Sequoyah, Jessica Alexander, Troy Kotsur, Victoria Wyant, Benjamin Cheng, Gia Hunter
tytuł oryginalny: Primate
produkcja: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Australia, Kanada
gatunek: horror młodzieżowo-małpi
rok: 2025
data polskiej premiery: 30 stycznia 2026 roku
dystrybucja: United International Pictures sp. z o.o.
Obejrzany w kinie Cinema City Promenada, w czwartek 19 lutego 2026 roku, o godzinie 21:40.












Komentarze