„Kill Bill: The Whole Bloody Affair”: klasyk kina zemsty (ocena: 8/10 za Tarantino)
- 22 godziny temu
- 3 minut(y) czytania
W małej teksańskiej kaplicy urządzono krwawą masakrę. Jedyną ocalałą jest ciężko ranna Panna Młoda, która zapada w śpiączkę.
Powrót do kin ma tu wyraźny sens. To nie jest zwykłe odkurzenie znanego tytułu, lecz próba pokazania historii w formie bliższej pierwotnemu zamysłowi Quentina Tarantino. Dwie części zostały połączone w jeden seans, z usuniętym cliffhangerem po pierwszej części oraz bez streszczenia otwierającego drugą. Dzięki temu całość ma mniej telewizyjny podział, a bardziej przypomina jeden długi film o zemście, winie oraz rozliczeniu. Wzmacnia drugą połowę, porządkuje emocje oraz robi z całości pełniejszą opowieść, choć długość, przemoc i tarantinowskie popisy nadal będą dla części widzów barierą. Najważniejszym dodatkiem jest nowa sekwencja anime. Materiał rozwija świat znany z pierwszej części, wpisuje się w komiksowo-samurajski styl całości, a przy tym daje reedycji konkretny powód, by wrócić do sali kinowej.
Dystrybucja została pomyślana jak wydarzenie dla fanów. Sieci pokazywały tytuł także w ramach specjalnych cykli, co dobrze pasuje do charakteru tej premiery. To propozycja dla widzów, którzy znają oba tomy, ale chcą sprawdzić, jak działają połączone bez przerwy fabularnej. Zainteresowanie widzów opiera się głównie na trzech rzeczach: marce Tarantino, rzadko pokazywanej pełnej wersji oraz obietnicy seansu w bardziej kompletnej formie.
Brutalna akcja zyskuje ciężar dzięki spokojniejszym scenom rozmów. Uma Thurman trzyma całość ruchem, spojrzeniem i uporem. David Carradine wnosi chłód, spokój oraz groźbę. Lucy Liu nadal wypada świetnie, a rozbudowany materiał anime tylko podbija znaczenie jej postaci.
Słabsze strony zostają te same. Tarantino lubi popisy, cytaty, długie dialogi, teatralne wejścia. Czasem styl bierze górę nad prostą siłą sceny. Mimo tego wersja scalona wypada lepiej niż seans rozbity na dwa osobne tytuły. To pełniejszy, bardziej konsekwentny wariant tej historii.
Powrót tej wersji do kin daje też okazję do odświeżenia starej dyskusji o filmografii Tarantino. Po latach łatwiej dostrzec, jak kompletna jest to realizacja. Łączy kino zemsty, sztuki walki, western, czarny humor, melodramat oraz popkulturową zabawę cytatem, a przy tym zachowuje emocjonalny rdzeń historii. Dla wielu widzów właśnie tutaj reżyser najpełniej wykorzystał swoje fascynacje. Trudno jednak odebrać pierwsze miejsce „Pulp Fiction”. Tamta produkcja pozostaje wzorem scenariuszowej precyzji, konstrukcji narracji oraz wpływu na współczesne kino. „Kill Bill” wyrasta natomiast na jednego z najpoważniejszych kandydatów do tytułu najlepszego filmu Tarantino, nawet jeśli ostatecznie zatrzymuje się krok za legendą z 1994 roku.
„Kill Bill: The Whole Bloody Affair” to najlepszy sposób na spotkanie z jednym z najwybitniejszych projektów Tarantino. Dwa filmy złożone w jedną, mocniejszą i pełniejszą całość.
Atuty:
lepsze tempo dzięki połączeniu obu części
płynniejsze przejście między akcją a dramatem
sensownie dodana sekwencja anime
brak sztucznego cliffhangera
świetna Uma Thurman
pamiętne sceny walk
mocna muzyka
czytelniejsza struktura
większe poczucie jednej historii
Mankamenty:
przesadna stylizacja
rozciągnięte dialogi
nagminne cytaty z kina gatunkowego
dosłowność przemocy
seans męczący długością
Polecane dla:
fanów Tarantino
widzów znających filmy
ciekawych wersji scalonej
miłośników kina zemsty
sympatyków kina samurajskiego
lubiących mocny styl
zainteresowanych dodatkowymi scenami
szukających pełniejszej wersji znanej historii
Twórcy:
reżyseria, scenariusz: Quentin Tarantino
zdjęcia: Robert Richardson
montaż: Sally Menke
scenografia: David Wasco, Yohei Taneda, Cao Jiuping
muzyka: RZA, Robert Rodriguez
dźwięk: Wylie Stateman
obsada: Uma Thurman, David Carradine, Lucy Liu, Vivica A. Fox, Daryl Hannah, Michael Madsen, Sonny Chiba, Gordon Liu, Julie Dreyfus, Chiaki Kuriyama, Michael Parks
produkcja: Stany Zjednoczone
gatunek: sensacja
rok: 2025
data polskiej premiery: 20 lutego 2026
dystrybucja: Monolith Films
Obejrzany w kinie Iluzjon, w sobotę, w Dzień Flagi, 2 maja 2026 roku, o godzinie 20:00.












Komentarze