

„Ekipa zwierzaków”: podchodzić jak królik do jeża (ocena: 4/10 za Farmazona)
Zaczyna od ciekawego konfliktu rodzeństwa. Później gubi sens w chaosie i wątpliwych wzorcach.


„Jej piekło”: neonowa erotyka (ocena: 4/10 za NWR)
piękna wizualnie wydmuszka skrywająca fabularną pustkę, hipnotyczny początek kończy się chaotycznym, tandetnym widowiskiem


„Zaproszenie”: kolacja dla czworga (ocena: 7/10 za Penélope)
Naturalne dialogi, zmysłowa Penélope Cruz i wiarygodna obserwacja relacji nadają całości wyrazisty charakter


„Backrooms. Bez wyjścia”: meblowe stany świadomości (ocena: 6/10 za liminalność)
Niepokojące doświadczenie z pogranicza snu, traumy oraz grozy psychologicznej. Oryginalny pomysł, sugestywna forma oraz konsekwentnie budowany dyskomfort


„Kill Bill: The Whole Bloody Affair”: klasyk kina zemsty (ocena: 8/10 za Tarantino)
Najlepszy sposób na spotkanie z jednym z najwybitniejszych projektów Tarantino. Dwa filmy złożone w jedną, mocniejszą i pełniejszą całość.


„Tom i Jerry: Przygoda w muzeum”: chińska rozwałka (ocena: 5/10 za Jerry)
film sprawny wizualnie, lecz ubogi komediowo, dla widzów pamiętających lubiących zabawnych bohaterów pozostaje rozczarowaniem


„Zawodowcy”: Jak odzyskać miliard dolarów (ocena: 6/10 za Ritchiego)
Szalone tempo, efektowna obsada, piękne krajobrazy i wiele pomysłowych scen. W trakcie oglądania coraz mocniej czuć jednak scenariuszowy fałsz.


„Drama”: najgorszy postępek (ocena: 7/10 za Pattinsona)
przyciąga widownię sławą dwojga aktorów, ale broni się także oryginalnym scenariuszem, napięciem i solidnym wykonaniem


„Król dopalaczy”: historia Dawida B. (ocena: 5/10 za Włosoka)
przynosi rozczarowanie, gdyż nie potrafi stworzyć spójnej i logicznej historii. Pokazanie polskich struktur państwowych w krzywym zwierciadle pasuje bardziej do produkcji komediowej


„Samotnik”: latarnik (ocena: 6/10 za Stathama)
łączy klimatyczne kino klaustrofobiczne z dynamiczną sensacją. Najważniejsza jest relacja dwojga pokrzywdzonych przez los ludzi










