

„Spider-Man: Całkiem nowy dzień”: w łaźni z Czarną Wdową (ocena: 6/10 za NY)
kino superbohaterskie potrafi szukać nowych środków wyrazu, stawiając na psychologię bohatera i znakomicie wykorzystany Nowy Jork


„Jana Nayagan”: demokratyczne Indie (ocena: 4/10 za Vijaya)
imponuje rozmachem, lecz gubi się we własnych ambicjach, dwie świetne sceny taneczne nie ratują chaotycznej fabuły


„Dzień objawienia”: zaUFOnie w spiskowe teorie (ocena: 5/10 za Spielberga)
Nazwisko reżysera nadal przyciąga uwagę. Finalnie seans zostawia chłodne wrażenie.


„Druga Furioza”: ustawka z siekierami (ocena: 6/10 za awanturę)
dostarcza emocji, tempa oraz charakterystycznego klimatu stadionowej subkultury. Efektowność wygrywa jednak z realizmem, przez co historia traci część swojej siły


„Kill Bill: The Whole Bloody Affair”: klasyk kina zemsty (ocena: 8/10 za Tarantino)
Najlepszy sposób na spotkanie z jednym z najwybitniejszych projektów Tarantino. Dwa filmy złożone w jedną, mocniejszą i pełniejszą całość.


„Zawodowcy”: Jak odzyskać miliard dolarów (ocena: 6/10 za Ritchiego)
Szalone tempo, efektowna obsada, piękne krajobrazy i wiele pomysłowych scen. W trakcie oglądania coraz mocniej czuć jednak scenariuszowy fałsz.


„Mortal Kombat II”: na wesoło (ocena: 6/10 za Urbana)
efektowne kino akcji, które sprawnie łączy walki, humor oraz legendę gier komputerowych


„Normal”: Ulysses – szeryf rotacyjny (ocena: 6/10 za Minnesotę)
Ukazuje małomiasteczkową społeczność odbiegającą od normalności tak bardzo, jak tylko można. Z kameralnego kina przeistacza się w sensację.


„Przepis na morderstwo”: dziedzictwo (ocena: 6/10 za spadek)
Ma swój urok dzięki zastosowanej konwencji retrospekcji, wiarygodnemu aktorstwu i wyraźnemu dystansowi do opowiadanej historii.


„Oni cię zabiją”: zabójcze siostrzyczki (ocena: 6/10 za Zazie)
Najlepszy jest w krwawych, absurdalnych, ale oryginalnych scenach walk. Mocniej dopracowany scenariusz podniósłby go poziom wyżej. Jednak Rosjanie potrafią.









