„Chłopiec na krańcach świata”: wyprawa braci (ocena: 6/10 za baśniowość)
- 1 godzinę temu
- 2 minut(y) czytania
Nastoletni Omul dorasta blisko natury, rozmawia ze zwierzętami, lecz z bratem Mikro, trudno mu odnaleźć wspólny język. Gdy bezpieczeństwo siostry zostaje naruszone, wyruszają na wyprawę, podczas której inaczej spojrzą na swoją więź.
Film ma rytm kojarzony z japońską animacją. Baśniowy świat prowadzi do poważniejszej opowieści o rodzinie, relacjach oraz sile przetrwania. Ważny pozostaje motyw drogi, która wystawia bohaterów na próbę i stopniowo przybliża ich do celu, ale także pozwala rozwijać wzajemne interakcje.
To styl animacji bliższy nastolatkom oraz dorosłym widzom niż najmłodszej publiczności, zupełnie nietypowy dla polskiego przemysłu filmowego. Rodzima animacja rzadko dostaje przestrzeń na pełnometrażową opowieść fantasy. Widać w tym przypadku ambicję stworzenia osobnego świata. Warta odnotowania pozostaje więc sama próba: odważna wizualnie, choć miejscami surowa.
Scenariusz długo szuka właściwego rytmu. Kolejne etapy podróży sprawiają wrażenie luźno połączonych epizodów, przez co napięcie opada. Bohaterowie pozostają dość jednowymiarowi, a ich decyzje rzadko wywołują silniejsze emocje. Twórcy chcą opowiadać o dojrzewaniu, rodzinie oraz odpowiedzialności, lecz robią to w sposób mało przystępny.
Warstwa wizualna również pozostawia mieszane odczucia. Część kadrów wygląda efektownie, lecz animacja nie zawsze dorównuje projektom świata przedstawionego. Ruch postaci bywa sztywny, a niektórym scenom brakuje płynności oraz dynamiki. Widać ograniczenia budżetowe, które wpływają na końcowy efekt.
Najbardziej rozczarowuje brak wyrazistej tożsamości: balansuje między baśnią dla młodszych widzów a poważniejszą opowieścią fantasy, przez co żadnego z tych kierunków nie rozwija w pełni. Zamiast angażować, jedynie poprawnie prowadzi historię od jednego wydarzenia do kolejnego.
To produkcja ważniejsza jako sygnał możliwości polskiej animacji niż jako w pełni udane dzieło. Pokazuje potencjał krajowych twórców, ale jednocześnie przypomina, jak trudne pozostaje budowanie pełnometrażowego kina animowanego na wysokim poziomie.
„Chłopiec na krańcach świata” imponuje ambicją bardziej niż wykonaniem. Krok we właściwym kierunku, choć do celu pozostaje jeszcze spory dystans.
Atuty:
odważny projekt polskiej animacji
autorski świat fantasy
ciekawy klimat
oryginalne lokacje
ambitne założenia
wartościowe przesłanie
próba stworzenia własnej mitologii
Mankamenty:
nierówny scenariusz
słabe tempo
powierzchownie napisani bohaterowie
zbyt dosłowne dialogi
niewystarczające napięcie
nierówna jakość animacji
ograniczona dynamika scen
osłabione emocje
Polecane dla:
sympatyków baśniowych światów
ciekawych autorskiego fantasy
śledzących rozwój rodzimego kina animowanego
rodzin z nieco starszymi dziećmi
preferujących spokojniejsze opowieści
Twórcy:
reżyseria: Grzegorz Wacławek, Marta Szymańska
scenariusz: Grzegorz Wacławek, Kinga Krzemińska
muzyka: Mikołaj Stroiński
montaż: Przemysław Chruścielewski, Maja Tokaj
dźwięk: Michał Fojcik
dubbing: Mikołaj Wachowski, Jan Szydłowski, Łucja Dobrogowska, Magdalena Herman-Urbańska, Elżbieta Jarosik, Agnieszka Castellanos-Pawlak, Konrad Darocha, Agata Bieńkowska, Maksymilian Michasiów, Damian Kulec, Anna Apostolakis-Gluzińska, Zbigniew Kozłowski
produkcja: Polska, Hiszpania, Turcja
gatunek: animacja rodzinno-baśniowa
rok: 2025
polska premiera: 26 czerwca 2026 roku
dystrybucja: Młode Horyzonty Dystrybucja sp. z o.o.
festiwale: Młode Horyzonty, Młodzi i Film












Komentarze