

„Rolling Loud. Film”: dozwolone od lat 16 (ocena: 5/10 za Wilsona)
skrajnie przegięta komedia, która tylko częściowo wykorzystuje potencjał festiwalu


„Podręcznik dla superbohaterów”: adaptacja Våhlundów (ocena: 6/10 za Lisę)
udana familijna adaptacja z wartościowym przekazem i surową oprawą


„Luna i rozgadana świnka”: magiczne pióro (ocena: 5/10 za Zderzaka)
Zachowawcza konstrukcja fabuły ogranicza jej siłę. Antagoniści są zarysowani grubą kreską, dlatego konflikt traci złożoność. Temat odpowiedzialnego traktowania natury podano bardzo dosłownie.


„Nie patrz w dół 2”: Ramiona Diabła (ocena: 6/10 za ekspozycję)
potyka się o własny scenariusz, ale Ramiona Diabła wystarczają, by survival dostarczył solidnej dawki adrenaliny


„Chłopiec na krańcach świata”: wyprawa braci (ocena: 6/10 za baśniowość)
imponuje ambicją bardziej niż wykonaniem - krok we właściwym kierunku, choć do celu pozostaje jeszcze spory dystans


„Delfinek i ja”: problem z oddychaniem (ocena: 5/10 za Iran)
Ogląda się bez większego zaangażowania, a szybko po seansie ulatują z pamięci.


„Frankenstein”: geneza potwora (ocena: 7/10 za netflix)
widowiskowa, emocjonalna interpretacja klasycznej powieści, która zachwyca rozmachem oraz świeżym spojrzeniem na znaną historię


„Niesamowite przygody skarpetek 3. Ale kosmos!”: czarna dziura (ocena: 6/10 za cerowanie)
Animacja dla najmłodszej widowni. Ma wyobraźnię, rytm, humor, choć chwilami idzie najprostszą ścieżką.


„Kandydaci Śmierci”: wychowanie przez horror (ocena: 6/10 za Cuske)
Dokument o chłopakach, którzy przez kręcenie horrorów zapisali własne dorastanie. Prosta opowieść o pasji, wyprawach i przyjaźni


„Pan Ryba”: podwodna przygoda (ocena: 5/10 za Gąsowskiego)
trafia do najmłodszych prostym przekazem, ale jako pełnoprawna animacja pozostaje produktem złożonym z gotowych klisz, pozbawionym własnej energii





















