top of page

„Wszystkie życia mojego ojca”: szpieg wielu ojców (ocena: 5/10 za Hallstrøma)

  • 4 godziny temu
  • 2 minut(y) czytania
Mało porywające rodzinne śledztwo.
Dziewięcioletni Didrik słyszy od ojca, norweskiego dziennikarza Bjørna Hallstrøma, że ten jest tajnym agentem. Po latach rozpoczyna prywatne śledztwo, by sprawdzić prawdziwość tej historii.

Punkt wyjścia brzmi jak gotowy materiał na dokument z napięciem thrillera szpiegowskiego. Dziennikarska przeszłość Hallstrøma oraz podejrzenie współpracy z CIA obiecują fascynujące dochodzenie. Szybko jednak okazuje się, że tajemnica ojca ekscytuje przede wszystkim syna.

 

Didrik traktuje kolejne tropy z ogromnym zaangażowaniem. Dla widza ich ciężar pozostaje znacznie mniejszy. Osobista potrzeba poznania prawdy dominuje nad filmową opowieścią. Kamera staje się narzędziem rodzinnego rozliczenia, którego emocjonalny ciężar trudno podzielić z autorem.

 

Twórcy próbują nadać poszukiwaniom detektywistyczny rytm. Archiwalia oraz rozmowy mają stopniowo odsłaniać skomplikowaną przeszłość Hallstrøma. Narracja szybko jednak traci kierunek. Wątki piętrzą się bez wyraźnego porządku, a śledztwo zaczyna przypominać chaotyczne przekopywanie rodzinnego archiwum.

 

Sporo miejsca zajmują „gadające głowy”. Kolejne wypowiedzi dostarczają szczegółów, lecz rzadko budują napięcie. Prywatna ciekawość syna z trudem zamienia się w emocje widza. Szpiegowski kontekst stopniowo tonie pod ciężarem rozmów.

 

Ciekawie wypada zderzenie dziecięcego obrazu ojca z wiedzą zdobywaną po latach. Rodzinne wspomnienia zaczynają układać się w znacznie bardziej skomplikowany portret Hallstrøma. Ten temat ma spory potencjał, lecz emocjonalna stawka pozostaje przede wszystkim po stronie autora.

 

Warszawski pokaz festiwalowy przynosi przede wszystkim znużenie. Obiecująca historia prowadzi do chaotycznego, przegadanego seansu, w którym osobista potrzeba autora bierze górę nad dramaturgią.


 

Szpieg wielu ojców” zamienia intrygującą tajemnicę w mało angażujące rodzinne śledztwo. Pasja syna napędza poszukiwania, lecz rzadko przekłada się na emocje widza.

 

 

Atuty:
  • interesujący punkt wyjścia

  • rodzinne materiały archiwalne

  • relacja syna z ojcem

  • szpiegowski kontekst

  • detektywistyczna forma

 

Mankamenty:
  • chaos narracyjny

  • nadmiar „gadających głów”

  • wolne tempo

  • niewielkie napięcie

  • ograniczona dramaturgia

  • małe zaangażowanie emocjonalne

  • rozwleczone poszukiwania

  • hermetyczność rodzinnej historii

 

Polecane dla:
  • zainteresowanych dokumentami rodzinnymi

  • miłośników osobistych śledztw

  • odbiorców historii o tajemnicach rodziców

  • ceniących dokumenty oparte na rozmowach

 

Twórcy:
  • reżyseria: Magnus Skatvold

  • scenariusz: Magnus Skatvold, Øyvinn Haugerud Kastnes

  • zdjęcia: Svend Even Hærra, Per Ingvar Rognes, Magnus Skatvold, Morten Waagø, Michael Schult Ulriksen, Ole Petter Hodnungseth, Andreas Thaulov, Andreas Trygstad

  • montaż: Øyvinn Kastnes, Magnus Skatvold

  • scenografia: Kari Skjolden

  • muzyka: Kristoffer Lo

  • dźwięk: Sander Stedenfeldt Olsen, Ingebjørg Hagerup

  • występują: Bjørn Hallstrøm, Didrik Morits Hallstrøm; Ståle Kvarme Tørring

 

tytuł oryginalny: The Lives of My Father

produkcja: Norwegia, Finlandia, Szwecja, Dania

gatunek: dokument rodzinno-szpiegowski

rok: 2025

festiwale: 23. Millennium Docs Against Gravity

 

 

Obejrzany w ramach 23. Millennium Docs Against Gravity, w kinie Iluzjon, w poniedziałek 11 maja o godzinie 20:15


Komentarze


Ostatnie posty
Search By Tags
Follow Us
  • Twitter Social Icon
bottom of page