

„Mów mi Jimpa”: osoba niebinarna (ocena: 4/10 za Ono)
wprowadzany do kin w Wielki Piątek to wprost jawny przykład jak środowisko LGBT jest prowokacyjne wobec konserwatystów


„Dobry wieczór, dobry dzień”: Bella ciao (ocena: 4/10 za Jugosławię)
próbuje szukać uznania wśród amatorów kina artystycznego, ale nawet tam trudno przeoczyć scenariuszowy chaos i emocjonalną pustkę


„Najbogatsza kobieta świata”: afera Bettencourt (ocena: 5/10 za Huppert)
nie jest aż tak bogata, jak sugeruje tytuł, ale i tak część spadku po jej śmierci stanowi łakomy kąsek


„Nie ma duchów w mieszkaniu na Dobrej”: młodzi wykształceni z dużego miasta (ocena: 6/10 za Warszawkę)
nie toczy się na Dobrej, mało ma wspólnego z duchami, ale gdyby nie zbyt entuzjastyczne opinie, mógłby być wizytówką polskiego kina niezależnego


„Testament Ann Lee”: kontynuatorka Chrystusa (ocena: 5/10 za szejkersów)
Odważny artystycznie, osobliwy i trudny w odbiorze. Nie oferuje wygodnej narracji ani łatwego psychologicznego klucza, lecz imponuje formalną ekspresją


„Magiczna Gwiazdka zwierzaków”: zimowe dobranocki (ocena: 4/10 za śnieg)
pięć historii oznacza pięć ekspozycji, pięć mini-konfliktów i pięć finałów, a żadna z opowieści nie ma przestrzeni, by naprawdę „użyć” emocji


„Miłość”: rozmowy na promie (ocena: 3/10 za Oslo)
ma miłość tylko w tytule, bo w samym filmie dominują niedopowiedzenia, dialogowe frazesy i nudna narracja


„To, co zabijasz”: nauczyciel z sobowtórem (ocena: 5/10 za Turcję)
Kwintesencją ambitnego kina tureckiego, z typowo azjatycką formą narracji. Polskie wsparcie pozwala uatrakcyjnić film i pokazać go w kinach.


„Dreams”: romans z imigrantem (ocena: 5/10 za Chastain)
nazbyt ryzykowny punkt w karierze Jessiki Chastain — film przesiąknięty ostentacyjną erotyką, a przy tym zaskakująco pozbawiony chemii między postaciami


„Presence”: nawiedzony dom (ocena: 5/10 za Soderbergha)
dom, który straszy











