

„Hot Spot”: dystopijny Konopka (ocena: 6/10 za Głowę)
eksperyment reżyserski - nadmiar pomysłów góruje nad porządkiem opowieści


„Podręcznik dla superbohaterów”: adaptacja Våhlundów (ocena: 6/10 za Lisę)
udana familijna adaptacja z wartościowym przekazem i surową oprawą


„Akademia złoczyńców”: córka superbohaterki (ocena: 3/10 za IJustWantToBeCool)
szkodliwa familijna farsa, która pod superbohaterską parodią serwuje prymitywny humor bez wyczucia


„Wszystkie życia mojego ojca”: szpieg wielu ojców (ocena: 5/10 za Hallstrøma)
zamienia intrygującą tajemnicę w mało angażujące rodzinne śledztwo, pasja syna napędza poszukiwania, lecz rzadko przekłada się na emocje widza


„Mamma Mia!”: wesele w rytmie przebojów (ocena: 6/10 za Abbę)
wywołuje uśmiech dzięki muzyce oraz pozytywnej energii


„Orły Republiki”: aktor na pasku polityki (ocena: 6/10 za Egipt)
oferują interesującą refleksję o związkach kultury z polityką, mocne aktorstwo oraz trafne obserwacje społeczne rekompensują spokojne tempo


„Wartość sentymentalna”: traumy przeszłości (ocena: 5/10 za Triera)
Opowiada o rodzinnych traumach i potrzebie bliskości. Problem w tym, że sama historia okazuje się zbyt powszechna, by poruszyć naprawdę


„Zima pod znakiem Wrony”: profesor Andrews w Warszawie (ocena: 6/10 za Tokarczuk)
rysuje klimat „niedzieli bez teleranka”, z perspektywy osoby nie zaangażowanej w polski konflikt polityczny


„Święta z Astrid Lindgren”: zegar z kukułką (ocena: 4/10 za Astrid)
Pomysł z zegarem z kukułką jako portalem do świata Lindgren jest wdzięczny, ale film nie umie go przekuć w spójną opowieść — to raczej seria wizyt u kolejnych postaci niż narracja z emocjonalnym ciężarem i sensem. Tematyka poszczególnych historii jest mocno rozstrzelona, a style animacji są mało zachęcające.


„Super Charlie”: młodszy braciszek (ocena: 6/10 — za kometę)
nie wygląda na szwedzką produkcję: jest bowiem poprawny edukacyjnie, zabawne, a animacja stoi na wysokim poziomie










