„Powiedz mi, co czujesz”: skup łez (ocena: 6/10 za artystę)
Początkujący malarz bez powodzenia próbuje sprzedać swoje obrazy. Kolejne fiasko sprawia, że trafia na nietypową inicjatywę i poznaje kobietę stojącą za jej realizacją.
Film czerpie z życia i twórczości Patryka Różyckiego oraz Karoliny Balcer, wykorzystując także projekt „Skup Łez” Alicji Rogalskiej i Łukasza Surowca. Fabularne przetworzenie tych inspiracji nadaje ekscentrycznej koncepcji wiarygodność. Chłopak wchodzi w obcy mu krąg galerii, artystycznego performansu. Różnica pochodzenia uruchamia temat klasowy. Kontrast dwóch porządków daje scenariuszowi ciekawy kierunek. Z czasem pierwszy plan zajmuje jednak relacja uczuciowa dwojga ludzi.
Romans ma współczesny charakter. Seksualność łączy się z bezpośrednim mówieniem o emocjach. Fizyczna bliskość staje się podstawą budowania więzi. Tempo pozostaje spokojne, miejscami wręcz jednostajne. Taki rytm osłabia dramaturgię. Wątek z przeszłości jest zbyt płytki, przez co traci należną mu wagę.
Istotnym elementem są dialogi podkreślające generacyjny rys produkcji. Para wprost mówi o własnych przeżyciach. Część rozmów brzmi przesadnie świadomie, niemal jak zapis sesji terapeutycznej. Egzaltacja pasuje do ekranowego otoczenia, chwilami potęgując poczucie sztuczności. Ten język może trafiać do widzów oswojonych z podobnym stylem mówienia o sobie. U innych wywołuje dystans.
Warstwa wizualna bazuje na ciasnych kadrach. Kamera skupia uwagę na ciałach, eksponując intymność. Zdjęcia współgrają z wyciszoną formą. Podobna estetyka należy do rozpoznawalnych środków dzisiejszego polskiego kina. Zabieg wzmacnia prywatny wymiar przedstawionego świata. Rezultat zachowuje stylistyczną spójność.
Jan Sałasiński z Izabellą Dudziak tworzą przekonujący duet. Swobodnie odnajdują się w rolach wymagających otwartości przed obiektywem. Wspólne sceny zachowują naturalność potrzebną opowieści o rodzącym się uczuciu. Aktorzy potrafią oddać niezręczność pojawiającą się podczas poznawania drugiej osoby. Znacznie skromniej wypada zaplecze drugoplanowe. Pozostałe postacie wspierają przebieg fabuły, przez co brakuje im odrębności.
Produkcja ma bogaty obieg festiwalowy w Polsce i za granicą. Kolejne prezentacje budowały jej rozpoznawalność w środowisku kina autorskiego. Taka droga współgra z artystycznym charakterem tytułu. Pierwsze pokazy odbyły się jeszcze przed regularną dystrybucją. Późniejsza obecność w repertuarze zwiększyła dostępność filmu.
„Powiedz mi, co czujesz” przekłada autentyczne inspiracje na portret związku uczuciowego, w którym cielesność wysuwa się na pierwszy plan.
Atuty:
oryginalny motyw performerski
inspiracja rzeczywistym projektem artystycznym
naturalny duet głównych aktorów
odważne sceny intymne
interesujące zderzenie dwóch środowisk
charakterystyczne zdjęcia
współczesny język relacji
wyrazisty świat galerii
temat różnic społecznych
Mankamenty:
jednostajne tempo
niewykorzystany wątek z przeszłości
słabo rozbudowane role drugoplanowe
egzaltowane dialogi
ograniczona dramaturgia
powierzchownie potraktowany konflikt środowiskowy
Polecane dla:
odbiorców polskiego kina autorskiego
widzów kameralnych dramatów
zainteresowanych sztuką współczesną
sympatyków dramatów obyczajowych
akceptujących spokojne tempo
ciekawych historii o intymności
Twórcy:
reżyseria: Łukasz Ronduda
scenariusz: Łukasz Ronduda, Agata K. Koschmieder
zdjęcia: Weronika Bilska
montaż: Agata Cierniak
scenografia, dekoracja wnętrz: Joanna Kaczyńska
kostiumy: Hanka Podraza
muzyka: Marcin Lenarczyk
dźwięk: Marcin Lenarczyk, Dominik Ossowski, Michał Robaczewski
obsada: Jan Sałasiński, Izabella Dudziak, Anita Poddębniak, Aleksandra Justa, Adam Szyszkowski, Andrzej Konopka, Sebastian Dela
produkcja: Polska
gatunek: melodramat artystyczno-społeczny
rok: 2026
data polskiej premiery: 18 września 2026
dystrybucja: Kino Świat
festiwale: Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, Nowe Horyzonty, Festiwal Dwa Brzegi, Rotterdam
Obejrzany w kinie Kinoteka, poniedziałek 28 września 2026 roku godzina 12:15












Komentarze