„Wolność po włosku”: Goliarda Sapienza (ocena: 4/10 za Golino)
- 2 dni temu
- 2 minut(y) czytania
Goliarda Sapienza, niespełniona pisarka o silnym temperamencie, trafia do więzienia. Za murami poznaje kobiety z innego świata społecznego. Krótkie doświadczenie uruchamia w niej zmianę emocjonalną.
Mario Martone sięga po epizod z życia włoskiej pisarki, która prawdziwą sławę zdobyła dopiero współcześnie. Kilkudniowy pobyt za kratami zaowocował dwiema książkami, lecz w ekranowej wersji ciężar tego przeżycia wybrzmiewa słabo. Równie blado wypadają jej charyzma, temperament oraz talent literacki. Postać zapowiada się magnetycznie, lecz zbyt często zostaje tylko punktem odniesienia dla cudzych historii.
Reżyser rozbija klasyczny porządek biografii. Miesza chronologię, rozszczelnia biograficzny porządek, układa całość z krótkich scen, wspomnień oraz urwanych rozmów. Zamiast prowadzić historię prostą drogą od więziennego epizodu do literackiego przebudzenia, zatrzymuje się na nastroju zawieszenia. Temat pozostaje ciekawy, jednak seans angażuje w niewielkim stopniu.
Drugoplanowe bohaterki często wypadają mocniej od protagonistki. Dzięki nim więzienie zyskuje społeczny wymiar, a zamknięta przestrzeń zaczyna żyć codziennym rytmem. Współosadzone nadają historii konkret więziennej codzienności, twardszy język i żywszy rytm. Szczególnie mocno działa Matilda De Angelis jako Roberta. Jej obecność od razu podnosi napięcie. To ona nadaje części więziennej emocjonalny ciężar i poczucie ryzyka.
Valeria Golino trzyma całość przy życiu. Jej Goliarda wchodzi do więzienia z poczuciem wyższości, po czym stopniowo traci kontrolę nad własnym wizerunkiem. Aktorka dobrze pokazuje moment, w którym pewna siebie pisarka zaczyna chłonąć język, gesty oraz energię kobiet zza krat. W spojrzeniu Golino fascynacja miesza się z zakłopotaniem i narastającą potrzebą bliskości. Dzięki niej bohaterka ma ciężar, którego brakuje samej narracji.
Największy problem leży w dramaturgii. Historia płynie zbyt spokojnie i rozprasza uwagę zamiast budować napięcie między więziennym doświadczeniem a późniejszą przemianą Sapienzy. Całości brakuje emocji oraz wyrazistego rysu biograficznego. Po obejrzeniu trudno uwierzyć w talent i późniejszą sławę pisarki.
„Wolność po włosku” opiera scenariusz na intrygującej biografii, ale rozprasza ją w chaotycznej konstrukcji bez napięcia. Zamiast portretu charyzmatycznej pisarki zostaje monotonna narracja.
Atuty:
ciekawa biograficznie postać
więzienny klimat
relacje między kobietami
sugestywne spojrzenia
przekonujące aktorsko
duch włoskiego kina
Mankamenty:
monotonna dramaturgia
chłodna narracja
chaotyczna konstrukcja
przygaszona energia
blady portret pisarki
mało napięcia
zmarnowany potencjał biografii
Polecane dla:
widzów kina włoskiego
ciekawych biografii Sapienzy
odbiorców kina festiwalowego
fanów spokojnych dramatów
lubiących kobiece historie
kibiców Golino
akceptujących wolne tempo
Twórcy:
reżyseria: Mario Martone
scenariusz: Mario Martone, Ippolita Di Majo
zdjęcia: Paolo Carnera
montaż: Jacopo Quadri
scenografia: Carmine Guarino
kostiumy: Loredana Buscemi
muzyka: Valerio Vigliar
dźwięk: Maricetta Lombardo
obsada: Valeria Golino, Matilda De Angelis, Elodie Di Patrizi, Corrado Fortuna, Stefano Dionisi, Antonio Gerardi, Francesco Gheghi, Daphne Scoccia, Carolina Rosi, Francesco Siciliano, Sonia Zhou, Ondina Quadri, Paola Pace, Luisa De Santis
tytuł oryginalny: Fuori
produkcja: Włochy, Francja
gatunek: dramat biograficzno-feministyczny
rok: 2025
polska premiera kinowa: 1 maja 2026
dystrybucja: Gutek Film
festiwale: Cannes
Obejrzany we wtorek 19 maja 2026 roku o godzinie 21:00 w Cinema City Sadyba Best Mall.












Komentarze