

„Anakonda”: kręcimy sequela (ocena: 5/10 za meta)
mało zabawna komedia, która zyskuje, gdy staje się satyrycznym komentarzem o niezależnym kręceniu filmów, a traci, kiedy próbuje rozbawiać na siłę


„Presence”: nawiedzony dom (ocena: 5/10 za Soderbergha)
dom, który straszy


„Wujowy dwór”: arystokratka (oceny: Woda 7/10, Ogień 3/10 za gagi)
Fanom absurdalnego poczucia humoru może się nawet spodobać, ale widzowie nieprzepadający za takim absurdem nie powinni oczekiwać inteligentnej rozrywki.


„Iluzja 3”: legenda Czterech Jeźdźców (ocena: 6/10 za diament)
pokazuje, jak we współczesnym świecie manipulacji za pomocą sztucznej inteligencji coraz trudniej jest podtrzymać kunszt tradycyjnych magicznych sztuczek


„Kontinental ‘25": bezdomny sportowiec (ocena: 5/10 — za dinozaury)
mocno stępione ostrze rumuńskiego kina społecznego – chyba najsłabszy film w karierze Radu Jude, najlepszego współczesnego przedstawiciela tego nurtu


„LARP. Miłość, trolle i inne questy”: bitwa na jedzenie (ocena: 5/10 — za Kądzielę)
Uwydatnia wszystkie mankamenty warsztatu reżyserskiego. A mógł wnieść sporo świeżości do polskiego kina o młodzieży szkolnej


„Wicked: Na dobre”: Zła czarownica (ocena: 6/10 — za musical)
Atrakcyjna propozycja dla fanów świata Krainy Oz. Jednak dla szerszej widowni może być już produktem męczącym.


„Ministranci”: Armia Niebiańskich Kominiarek (ocena: 7/10 — za debiutantów)
Unika antyklerykalizmu i komediowości na rzecz smutnej wiwisekcji ludzkich zachowań. Świetne debiuty aktorskie.


„Rocznica”: Make America Dead Again (ocena: 8/10 — za Komasę)
Drobiazgowa wiwisekcja współczesnego amerykańskiego społeczeństwa. Oby nie okazała się profetyczna. A Trump oszczędził Komasę.


„Bugonia”: porwana Emma Stone (ocena: 7/10 — za Lanthimosa)
Lánthimos łączy thriller z kryminałem i czarną komedią, wprowadzając krytykę korporacji i ekologiczny motyw pszczół.












