

„Buntownik”: na lądzie i na morzu (ocena: 5/10 za frachtowiec)
oferuje brutalną sensację, lecz przewidywalny scenariusz i chaotyczny montaż ograniczają atrakcyjność


„Księżyc to mój ojciec”: czas przełomu (ocena: 6/10 za Gruzję)
pozostaje sugestywnym dramatem o trudnej więzi, którego górskie zdjęcia rekompensują problemy z rytmem


„Dracula”: Radu Jude porno (ocena: 6/10 za Rumunię)
pomysłowa i bezczelna satyra, która często bawi, lecz chwilami zwyczajnie męczy


„Ice Cream Man”: uwaga na dzieci (ocena: 6/10 za lodziarza)
ma własny pomysł i warto przetrwać brutalne fragmenty, aby zobaczyć jego przewrotną zabawę konwencją


„Bogaci i martwi”: sekta ratująca świat (ocena: 6/10 za erupcję)
wyrazista satyra o poświęceniu oraz potrzebie zachowania sprawczości w rzeczywistości, której nawet majątek nie pozwala podporządkować własnym zasadom


„Eden”: klapa Howarda (ocena: 5/10 za Galapagos)
rozczarowuje, bo ciekawy materiał źródłowy gubi w chaosie narracji i nierównym tempie


„Vivaldi i ja”: Ospedale della Pietà (ocena: 6/10 za skrzypaczkę)
przekonuje surową formą, świetnie wykorzystaną muzyką oraz sugestywnym obrazem życia w XVIII-wiecznym weneckim sierocińcu


„Historie równoległe”: Kieślowski się w grobie przewraca (ocena: 5/10 za Huppert)
dobrze zagrana, przeciążoną narracyjnie opowieść, której brakuje emocjonalnej siły, a nawiązania do Kieślowskiego irytują


„Wszyscy moi wrogowie”: rój pszczół (ocena: 5/10 za folk)
przyciągają motywem pszczół i muzyką, lecz nagła zmiana kierunku oraz rozwleczona narracja zostawiają wyraźny niedosyt


„Odzyskany”: Powiśle konfesjonałem Warszawy (ocena: 6/10 za Powiśle)
porusza trudną, aktualną tematykę, a jego osadzenie na warszawskim Powiślu wzmacnia efekt





















