"Homar" - abstrakcyjny scenariusz

Lobster (polski tytuł „Homar”), to film w reżyserii greckiego twórcy Yorgosa Lanthimosa, ale w obsadzie typowo hollywoodzkiej: Colin Farrell, Rachel Weisz.

Nie tyle reżyseria, co scenariusz jest tutaj kluczem do filmu, a jego autorem jest sam reżyser. Jak się komuś nie spodobają pomysłu Yorgosa to spokojnie może ograniczyć się do stwierdzenia, że takie głupoty jakie wymyślił, takie zrealizował.

Są filmy, w których nie powinno się zdradzać żadnych szczegółów. Ten zdecydowanie do nich należy. Scenariusz jest tak odjechany, że szkoda uprzedzać faktów.

Szczególnie jak ktoś lubi być zaskakiwany w kinie, to tutaj może oczekiwać sporej dawki. A już trailer i zdjęcia zdradzają sporo, więc jakoś tutaj na okrągło o tym opowiem.

Homar jest z pozoru filmem dość spokojnym i statecznym. Raczej wolno dowiadujemy się jakie zasady obowiązują w przedstawianym świecie i jakie zadania i motywacje mają bohaterowie. Film ma jeden moment przełomowy, dzielący jakby fabułę na dwie odrębne. Osobiście trochę mnie ta zmiana zirytowała, bo wkręciłem się już w dość absurdalną sytuację, a tutaj jeszcze musiałem się przestawić na inną. No ale cóż, scenarzysta i reżyser nikomu nie obiecał że będzie się oglądało łatwo i przyjemnie.

Wadą filmu jest jego „zhollywoodowanie”. Dobrze że zdjęcia są wysublimowane, montaż sprawny, a sam film w przeciwieństwie do poprzednich Yorgosa (Kieł) nabiera jakiegoś tempa.

Ale gwiazdy aktorskie tutaj zupełnie nie pasują i im bliżej końca tym popadamy w zwykły melodramat. A scenariusz nie pozwala niczego co widzimy na ekranie określać jako „zwykłe”.

Nie jest to jednak kino łatwe, przyjemne i miłe dla oka. Na randkę (szczególnie pierwszą) bym nie polecił, no chyba że na pożegnalną. No bo jednak jest to film o miłości, związkach i przywiązaniu.

Tylko że nie jest to „zwykłe”.

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon