

„Tedi i magiczna lampa”: Peru 1502 (ocena: 5/10 za Olę)
zapewnia chwilową rozrywkę dzięki dynamicznej akcji, lecz ujawnia twórcze wyczerpanie serii


„Róża”: babochłop (ocena: 5/10 za Hüller)
łączy dramat historyczny z feministycznym oskarżeniem prostackiego patriarchatu w formie dostępnej dla niewielu odbiorców


„Kaszpirowski”: cudotwórca czy hochsztapler? (ocena: 5/10 za telewizję)
przybliża postać telewizyjnego uzdrowiciela, lecz zbyt pobieżnie analizuje jego oryginalną działalność


„Nowa fala”: do utraty tchu (ocena: 3/10 za Godarda)
odtwarza legendę z dużą starannością, pozbawiając ją buntowniczej energii, która uczyniła „Do utraty tchu” przełomem


„Obcy”: Ozon adaptuje Camusa (ocena: 6/10 za Algier)
François Ozon wydobywa wiele z pierwowzoru Alberta Camusa, odczytując kolonialne napięcia z dzisiejszej perspektywy


„Lalka”: wierna adaptacja (ocena: 6/10 za Dorocińskiego)
Udane przeniesienie na duży ekran istoty powieści Prusa. Brawa po seansie potwierdzają oczekiwania widowni.


„Lalka”: netflixowa rewolucja (ocena: 8/10 za Drzymalską)
Netflixa daje postaciom Prusa nowe życie, a otwartemu na to widzowi dostarcza autentycznych emocji


„Niebo nad Normandią”: prognoza pogody (ocena: 6/10 za meteorologów)
odsłania mało znany aspekt II wojny światowej i pokazuje znaczenie profesjonalizmu jednostki


„Księżyc to mój ojciec”: czas przełomu (ocena: 6/10 za Gruzję)
pozostaje sugestywnym dramatem o trudnej więzi, którego górskie zdjęcia rekompensują problemy z rytmem


„Eden”: klapa Howarda (ocena: 5/10 za Galapagos)
rozczarowuje, bo ciekawy materiał źródłowy gubi w chaosie narracji i nierównym tempie




















