

„Miłość”: rozmowy na promie (ocena: 3/10 za Oslo)
ma miłość tylko w tytule, bo w samym filmie dominują niedopowiedzenia, dialogowe frazesy i nudna narracja


„Dzień Petera Hujara”: Linda Rosenkrantz (ocena: 4/10 za wywiad)
Jako seans filmowy pozostaje jednak propozycją skrajnie wąską: statyczną, przegadaną i trudno angażującą


„Hamnet”: żona Szekspira (ocena: 6/10 za Hamleta)
jest przygnębiającą opowieścią o życiu i cierpieniu kobiety sprzed kilku wieków – takiej, o której nikt nie pamięta, bo nie przełożyła swojej traumy na literacki dramat


„Wielki Marty”: pingpongista (ocena: 6/10 za Chalamet)
zaskakuje praktycznie w każdej minucie filmu, dla wielu widzów wysokie oceny krytyków mogą okazać się mało uzasadnione


„Chcę więcej”: lek za sześć milionów (oceny: Woda 4/10, Ogień 5/10 za blik)
mogłoby ostrzegać szerszą widownię przed złodziejskim procederem naciągaczy, jednak jest na tyle słabym filmem, że obejrzą go głównie ci, którzy i tak się nie nabierają.


„Bohaterka”: dyżur pielęgniarki (ocena: 7/10 za zegarek)
niezwykły film o poświęceniu zawodowym pielęgniarki, ukazujący, że problem służby zdrowia jest ogólnoeuropejski


„Zapiski śmiertelnika”: samobójca (ocena: 6/10 za epitafium)
Wskazują wiele ciekawych dylematów moralnych, ukazując kruchość ludzkiego życia. Szkoda, że do kin wchodzi z niszowym dystrybutorem.


„Bezpieczne miejsce”: w leśnym domku (ocena: 6/10 za tort)
udanie buduje atmosferę klaustrofobicznego odosobnienia, ale w finale już przesadnie popuszcza wodze fantazji


„Dreams”: romans z imigrantem (ocena: 5/10 za Chastain)
nazbyt ryzykowny punkt w karierze Jessiki Chastain — film przesiąknięty ostentacyjną erotyką, a przy tym zaskakująco pozbawiony chemii między postaciami


„Ścieżki życia”: ostatnia wędrówka (ocena: 7/10 za szlak)
to film o ostatniej wędrówce, która jednak może dać więcej radości i pozwolić odkryć sens życia, piękne surowe lokacje











