"Pozdrowienia z Rosji”: scena w pociągu (ocena: 6/10 za Wenecję)
- Andrzej
- 1 sty 2025
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 29 gru 2025
Drugi film z Bondem. Jamesem Bondem.
Po utracie Doktora No na Jamajce, tajna organizacja związana z radzieckim wywiadem urządza prowokację mającą na celu likwidację agenta brytyjskiego wywiadu.
Po sukcesie produkcji „Doktor No.” kontynuacja przygód Agenta 007 była naturalnym następstwem. Chociaż nikt pół wieku temu nie przypuszczał, do jakich rozmiarów rozrośnie się seria i jaką osiągnie popularność.
Sama intryga jest stosunkowo prosta, raczej szablonowa i przewidywalna. Takie wówczas były powieści szpiegowskie i nikomu to nie przeszkadzało. Razi wyraźny podział na kolejne sekwencje, co może wynikać z pracy trzech scenarzystów. Dla współczesnego widza kina sensacyjnego jest zapewne zbyt kameralnie, z drugiej strony - sceny konfrontacji antagonistów są wiarygodnie skomponowane. Co prawda jest ich ledwie kilka, ale dla samej fabuły są wystarczające.
Atutem jest różnorodność lokacji. Klamrą jest urocza filmowo Wenecja. Pierwsza faza to Stambuł z cygańskim taborem, a przede wszystkim atrakcyjnym tańcem brzucha. Najwięcej czasu poświęcono scenie w pociągu - lokacji, która wielokrotnie w kinie była wykorzystywana, także w kolejnych Bondach. Najsłabiej wypada scena, która pewnie pochłonęła najwięcej budżetu, z wybuchami beczek podczas ucieczki motorówką.
Sean Connery tą rolą umocnił swoją pozycję jako Bond. Towarzyszy mu włoska piękność Daniela Bianchi odgrywająca Rosjankę. Twórcy zdecydowali się nawet na dubbing, żeby nie było słychać włoskiego akcentu. Piękna, chociaż niewykorzystana. No i można było zostawić włoski akcent, skoro i tak nie brzmi rosyjsko.
„Pozdrowienia z Rosji”, mimo że współcześnie bardziej wyglądają na dramat niż sensacyjne kino szpiegowskie, przetrwało próbę czasu. Współcześnie ciekawy jest kontekst rywalizacji z Rosjanami. Film ma swoich fanów, nawet takich, którzy oceniają, że to najlepszy Bond, albo przynajmniej najlepszy z Connery. Wśród produkcji z 1963 roku jest klasyfikowany za: „Wielkiej ucieczce”, „Ptakach” i „Osiem i pół”. Przede wszystkim osiągnął kolosalny sukces budżetowy – kosztował 2 mln USD (co dzisiaj jest śmiesznie niskim poziomem), zarobił czterdzieści razy więcej.
Atuty:
+ lokalizacje
+ prostota scenariusza
+ kompozycja scen
+ ciekawe dialogi
+ Sean Connery
+ zjawiskowa Daniela Bianchi
+ taniec brzucha
+ sekwencja pociągowa
+ sukces budżetowy
Mankamenty:
- przerost scenarzystów nad efektem scenariuszowym
- widoczny pierwowzór książkowy
- przewidywalność
- mało efektowne dla współczesnego widza
- niskobudżetowe
- dubbingowana Bianchi
tytuł oryginalny: From Russia with Love
produkcja: Wielka Brytania
rok: 1963
gatunek: sensacyjny szpiegowsko-bondowy
premiera: 10 października 1963
reżyseria: Terence Young
scenariusz: Berkely Mather, Richard Maibaum, Johanna Harwood na podstawie powieści Iana Fleminga
obsada: Sean Connery, Daniela Bianchi, Pedro Armendáriz, Lotte Lenya, Robert Shaw, Eunice Gayson, Walter Gotell, Bernard Lee, Desmond Llewelyn, Lois Maxwell, Anthony Dawson, Martine Beswick, Vladek Sheybal, Aliza Gur, Francis de Wolff, Nadya Regin
obejrzane Sylwestrowo we wtorek 31 grudnia 2024 roku, w serwisie chilli













Komentarze