„Listy do M. 4” – znieczulica (ocena 5/10)


Bożonarodzeniowy hit - tym razem dopiero w lutym i poza kinami.

Szczepan (Piotr Adamczyk) odzyskuje wiarę w ludzi, gdy sąsiad oddaje mu pieniądze. Decyduje się na obchód pozostałych lokatorów z życzeniami bożonarodzeniowymi.

Czwarta produkcja lubianej przez widzów, mniej przez krytyków, produkcji pod wieloma względami różni się od poprzednich. Powiela schemat narracji mozaikowej, jednak na uwagę zasługuje praktycznie tylko jeden wątek. Pozostałe są zepchnięte na drugi plan, jakby brakowało pomysłów.


Historia mieszkańców bloku ma zupełnie inny, bynajmniej nie świąteczny, a także nie komediowy charakter. Jest bardziej smutną obserwacją współczesnych stosunków społecznych: lokatorzy nie znają się nawet z widzenia, nie reagują na krytyczne sytuacje, nie interesują się nikim poza sobą. To zarazem jedna z największych zmian, które zaszły w Polsce na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci. Zamknięte osiedla, wynajmowane mieszkania, brak czasu ludzi zagonionych karierą zawodową, błędy wychowawcze. Do lamusa odeszła już solidarność sąsiedzka i wspólnoty lokatorskie.


Zapewne gdyby oceniać tylko ten jeden wątek najnowszych „Listów do M.” należałoby docenić wnikliwość obserwacji. Ale niestety ubogość pozostałych wątków i fakt że to wciąż powinna być świąteczna komedia nie pozwala pozytywnie podejść do produkcji. Która miała ze względu na pandemię zupełnie niespodziewane problemy. Nie ukazała się jak planowano tradycyjnie w kinach w okresie świątecznym, a dystrybucja na platformę filmową raczej nie pozwoli na powtórkę finansowych sukcesów poprzednich części.


Co nie usprawiedliwia bardzo niskiego poziomu realizacyjnego. Jak to często bywa w polskich filmach dialogi są często niesłyszalne. Usilne epatowanie sztucznym śniegiem też nie pomaga, jakby twórcy nie mogli zaakceptować, że i tak ostatnie grudnie w Warszawie są bezśnieżne. Do tego dochodzi zawsze irytujący nachalny product placement. Nudne są już te same ujęcia Warszawy z lotu ptaka i jedyne obowiązujące w tej serii centrum handlowe. Niekonsekwencji jest niestety więcej i trudna uwierzyć, że akcja toczy w dniu wigilijnym.


Plusy:

+ obserwacje współczesnych stosunków społecznych

+ konsekwencja w realizowaniu kolejnych części

+ ciekawa rola dziecięca Matyldy Radosz


Minusy:

- mało komediowe

- nierówne rozłożenie historii

- niesłyszalne dialogi

- mało Warszawy

- problemy dystrybucyjne


Zwiastun:


produkcja: Polska

rok: 2020

premiera: 1 lutego 2021

gatunek: komedia (?)

platforma: Player


· reżyseria: Patrick Yoka

· scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski

· obsada: Piotr Adamczyk, Agnieszka Dygant, Matylda Radosz, Janusz Chabior, Tomasz Karolak, Magdalena Różczka, Borys Szyc, Izabela Kuna, Eryk Lubos

Ostatnie posty
Search By Tags
Nie ma jeszcze tagów.
Follow Us
  • Twitter Social Icon