„Friz & Wersow. Miłość w czasach online”: Wesele 2025 (ocena: 2/10 – za Rodos)
- Andrzej
- 10 paź
- 2 minut(y) czytania
Weronika Sowa, piosenkarka i idolka młodego pokolenia, wraz ze swoim partnerem Karolem Wiśniewskim postanawiają zalegalizować związek. Ceremonia odbywa się w iście celebryckim stylu – na greckiej wyspie Rodos.
Najuczciwiej byłoby takie „dzieło” pozostawić z i tak zawyżoną oceną (większość widzów daje jedynkę) i spuścić na nie zasłonę milczenia. Niestety, jego popularność budzi poważne obawy o kondycję współczesnego pokolenia Z i – szerzej – o przyszłość naszego społeczeństwa.
Powiedzieć, że Weronika Sowa i Karol Wiśniewski są intelektualnie płascy, snobistyczni i megalomańscy, to właściwie nic nie powiedzieć. Ekscytowanie się ich związkiem, interakcjami i dialogami przypomina oglądanie niekończących się rolek na Instagramie. Tacy „artyści” zapełniają dziś hale i stadiony, podczas gdy prawdziwa kultura walczy o przetrwanie. To nie tylko smutne – to po prostu przerażające.
Oczywiście o wszystkim można nakręcić dokument – lepszy lub gorszy. Ten jest gorszy z jednego podstawowego powodu: to czysta agitka, wręcz hagiografia. Twórcy nie mają cienia wątpliwości, że ich bohaterowie są najmądrzejsi, najzdolniejsi i w pełni zasługują na swoją popularność. Pojawia się wprawdzie wątek hejtu wobec Wersow, ale zostaje porzucony po kilku minutach. A szkoda – mógłby być jedynym interesującym elementem filmu.
Dla fanów Friza i Wersow to oczywiście rarytas – stąd rekordowa frekwencja w kinach. Jednak świadomość, że młodzi ludzie wybierają snobistyczną opowieść o przygotowaniach do ślubu zamiast filmów o Maksymilianie Kolbem czy Krystynie Skarbek, skłania do ponurej refleksji: coś w naszym społeczeństwie naprawdę idzie nie tak.
Nie chodzi nawet o sam ślub – mało tradycyjny, dwa lata po narodzinach dziecka, bez księdza, na greckiej wyspie. Każdy ma prawo zorganizować uroczystość po swojemu. Ale ostentacyjne epatowanie luksusem i gloryfikowanie stylu życia, o którym większość Polaków może tylko pomarzyć, jest po prostu nieprzyzwoite. Może jednak fala negatywnych ocen i krytycznych opinii wobec tego filmu daje jeszcze cień nadziei.
„Friz & Wersow. Miłość w czasach online” to obraz na wskroś smutny i w gruncie rzeczy przerażający. Jeśli tacy ludzie jak bohaterowie tej produkcji są idolami współczesnej młodzieży, trudno nie zadać pytania: jaka przyszłość czeka społeczeństwo, gdy to pokolenie dorośnie? To film o zidioceniu i utracie podstawowych wartości – nie tyle miłość w czasach online, co raczej miłość w czasach upadku wartości.
Atuty:
malownicze greckie pejzaże
niewiele śpiewu Wersow
sukces kasowy
jednoznacznie negatywne recenzje
Mankamenty:
„idole” współczesnej młodzieży
pusta hagiografia
irytujące wypowiedzi
snobizm i megalomania
absurdalna decyzja o kinowej dystrybucji
wizja upadku cywilizacji przy biernym, zidiociałym pokoleniu Z
Polecane dla:
fanów Friza i Wersow
miłośników hagiograficznych dokumentów
badaczy trendów społecznych
osób, które po prostu lubią greckie widoczki
Twórcy:
reżyseria: Krystian Kuczkowski
występują: Weronika Sowa, Karol Wiśniewski, Maja Wiśniewska
produkcja: Polska
gatunek: dokument celebrycko-ślubny
rok: 2025
polska premiera kinowa: 3 października 2025
dystrybucja: Next Film
obejrzane w środę, 8 października 2025 roku o godzinie 21:00, w kinie Cinema City w Galerii Mokotów













Komentarze