

„Znaki Pana Śliwki”: Karol, który został grafikiem (ocena: 6/10 za artystę)
Czuły dokument o artyście, którego prace stały się częścią polskiej codzienności. Największą siłą są archiwalia, bohater i sentyment, słabszą pozostaje rozproszona narracja.


„Wspinaczka”: Emily Harrington (ocena: 6/10 za Capitan)
Dokument o ambicji, ryzyku oraz cenie rekordu. Zostawia też refleksję nad sensem przekraczania granic ludzkich możliwości


„Lis i różowy księżyc”: ucieczka w animację (ocena: 6/10 za Sorayę)
przejmujący dokument o sztuce jako formie ucieczki i o losie kobiet, surowa forma uzupełniona animacjami robi wrażenie


„André jest idiotą”: nowotwór jelita grubego (ocena: 7/10 za kolonoskopię)
szczery dokument o człowieku, który długo udaje, że da się przejść przez umieranie z uśmiechem


„Bez końca”: szukając Krzysztofa (ocena: 7/10 za Dymińskiego)
ważna opowieść o stracie, determinacji oraz rodzinach zawieszonych między nadzieją a czekaniem


„Listy sycylijskie”: sześćdziesiona (ocena: 5/10 za chrześniaka)
mają mocny punkt wyjścia, obiecujący duet aktorski i wyrazisty klimat, ale zbyt często zatrzymują się na pozie


„Mów mi Jimpa”: osoba niebinarna (ocena: 4/10 za Ono)
wprowadzany do kin w Wielki Piątek to wprost jawny przykład jak środowisko LGBT jest prowokacyjne wobec konserwatystów


„Sny o pociągach”: całe życie drwala (ocena: 7/10 za Edgertona)
mają swój niepowtarzalny urok i przesłanie, przez co zbrodnią filmową jest dystrybucja ograniczana do streamingu


„To się nie dzieje”: zbrodnia i kara (ocena: 7/10 za Schuchardta)
wciąga w opowiadaną historię, chociaż celowo jest trudny w odbiorze i wątpliwy moralnie


„Ostatnia sesja w Paryżu”: śledztwo psychiatryczki (ocena: 5/10 za Foster)
ma świetną Jodie Foster i dobry punkt wyjścia, ale emocjonalnie trzyma widza na dystans i zbyt rzadko przekuwa swój potencjał w prawdziwe napięcie











