„Chcę więcej”: lek za sześć milionów (oceny: Woda 4/10, Ogień 5/10 za blik)
- Andrzej
- 22 minuty temu
- 2 minut(y) czytania
Życie Marcina dzieli się na emocjonujące gry komputerowe w gronie przyjaciół i patologiczną rodzinę, z której próbuje wyrwać swoją młodszą siostrę. Sytuacja się zmienia, gdy ojciec jego dziewczyny trafia do szpitala.
Nie można odmówić twórcom tej produkcji dobrych intencji. Temat jest bowiem poważny i powinien wybrzmiewać w debacie publicznej. Aby to jednak zrobić poprawnie, należy zadbać o wiarygodność i atrakcyjność. A tej pierwszej brakuje jak na lekarstwo – i to nie takie, które kosztuje półtora miliona euro.
Scenariusz opiera się na motywie, że uczciwy chłopak, co prawda z przestępczej rodziny, staje przed wyzwaniem zdobycia nieosiągalnej dla szarego człowieka sumy pieniędzy. Za to na szczytny cel uratowania życia ojca bliskiej mu osoby. Przypadkiem wpada na pomysł, który okazuje się strzałem w dziesiątkę. Ale jak w tytule — apetyt rośnie w miarę jedzenia zarabiania, a równolegle spada czujność.
Niepotrzebnie film skupia się na motywacjach głównych bohaterów, bo te w żaden sposób się nie bronią. Trudno uwierzyć w tę sytuację, przez co cały problem oszustw internetowych wydaje się jedynie fabularną fikcją. Dużo ciekawsze byłoby położenie nacisku na naiwność ludzi, którzy bezmyślnie przekazują kody do wypłaty pieniędzy w bankomatach.
Film próbuje trafiać w gusta młodzieżowego widza. Proste dialogi, szybki montaż, wartka akcja, scenografia mrocznych komputerowych piwnic. Także popularna dwójka głównych aktorów to ukłon w kierunku docelowego odbiorcy. Niestety Maciej Musiałowski zupełnie nie pasuje do swojej roli, już nie mówiąc o Julii Wieniawie, której dodatkowo zbyt często pozwolono śpiewać. Jak dobry to mógł być film pokazuje drugi szereg aktorów: Jan Frycz, Piotr Cyrwus, Przemysław Bluszcz, Piotr Stramowski, Jarosław Boberek - w epizodach robią więcej niż główni bohaterowie przez cały film.
Także kompozycyjnie wiele szwankuje. Początek jest zbyt wydłużony, wręcz można się zastanawiać, czy to film ze zwiastunów i szerokiej akcji propagującej. Wiele scen jest stylizowanych na polskie kino sensacyjne, prawie jakby się oglądało produkcję Patryka Vegi. Za to końcówka jest zupełnie ucięta i jedynie wkrętka w napisy końcowe ukazuje prawdziwy cel, jaki przyświecał twórcom.
Wielka szkoda niewykorzystanej szansy. Zawsze krytyka polskiego kina przychodzi z goryczą, ale w tym przypadku szczególną.
„Chcę więcej” mogłoby ostrzegać szerszą widownię przed złodziejskim procederem naciągaczy, jednak jest na tyle słabym filmem, że obejrzą go głównie ci, którzy i tak się nie nabierają.
Atuty:
uwypuklenie zagrożenia oszustw internetowych
poważne potraktowanie tematu
młodzieżowa forma
wartka akcja
obsada drugoplanowa
śląska lokacja
Mankamenty:
mało wiarygodne motywacje i postawy
chaotyczna narracja
zbyt długi wstęp
ucięta końcówka
kiepskie aktorstwo pierwszoplanowe
sztuczne dialogi
Polecane dla:
użytkowników kont społecznościowych
podatnych na manipulację
fanów gier komputerowych
lubiących młodych aktorów
odpornych na śpiew Wieniawy
resocjalizatorów
Twórcy:
reżyseria, scenariusz, montaż: Damian Matyasik
zdjęcia: Michał Pakulski
muzyka: Maciej Zieliński
scenografia: Ada Moycho
dekorator wnętrz: Katarzyna Trzcińska
kostiumy: Anna Guralska, Małgorzata Mech
obsada: Maciej Musiałowski, Julia Wieniawa-Narkiewicz, Paweł Monsiel, Sebastian Dela, Kacper Olszewski, Piotr Stramowski, Jan Frycz, Przemysław Bluszcz, Jarosław Boberek, Piotr Cyrwus
produkcja: Polska
gatunek: dramat młodzieżowo-kryminalny
rok: 2025
data polskiej premiery: 30 stycznia 2026 roku
dystrybucja: Kino Świat
Obejrzany w kinie Cinema City Promenada, w poniedziałek 2 lutego 2026 roku o godzinie 19:50













Komentarze