

„Nie patrz w dół”: wieża telewizyjna (ocena: 6/10 za wysokość)
w pełni wykorzystuje lęk wysokości, choć logika zachowań bohaterek chwilami budzi większe emocje


„Tony”: od pisarza do kucharza (ocena: 6/10 za Bourdaina)
nieoczekiwana biografia, ahagiograficzna, ale dzięki temu bliska codzienności większości widowni


„W ukryciu”: Paryż 1968 (ocena: 4/10 za skrytkę)
rodzinny mikrokosmos przegrywa przez przeładowanie materiału i płytkie ujęcie traumy


„Nie patrz w dół 2”: Ramiona Diabła (ocena: 6/10 za ekspozycję)
potyka się o własny scenariusz, ale Ramiona Diabła wystarczają, by survival dostarczył solidnej dawki adrenaliny


„Spa Weekend”: przyjaciółki (ocena: 5/10 za kozy)
Solidny potencjał komediowy, a nawet dramatyczny, ale ważniejsze okazały się głupie gagi i żenujący poziom humoru


„Sunny Dancer”: obóz dla Rakowiczów (ocena: 5/10 za muzykę)
opowieść o dorastaniu, którą wyróżnia świetna muzyka, lecz osłabiają banalny humor, schematyczność oraz nierówny ton


„Zróbmy sobie przerwę”: dylematy restauratora (ocena: 4/10 za Zakościelnego)
ma włoski urok, ale chaotyczna narracja szybko zamienia lekką komedię w męczący seans


„Naznaczony: Wyjście z mrocznego wymiaru”: horror gabinetu dentystycznego (ocena: 4/10 za stomatologię)
horror do zapamiętania z powodu makabrycznej sekwencji u dentysty, chyba że ktoś boi się fatalnych scenariuszy


„Buntownik”: na lądzie i na morzu (ocena: 5/10 za frachtowiec)
oferuje brutalną sensację, lecz przewidywalny scenariusz i chaotyczny montaż ograniczają atrakcyjność


„Księżyc to mój ojciec”: czas przełomu (ocena: 6/10 za Gruzję)
pozostaje sugestywnym dramatem o trudnej więzi, którego górskie zdjęcia rekompensują problemy z rytmem





















