

„Stranger Things” – sezon 1: miasteczko Hawkins (ocena 6/10 za Nastkę)
Broni się wyrazistymi bohaterami, konsekwentną stylizacją lat 80. i sprawnym budowaniem nostalgii — nawet jeśli fabuła jest mało oryginalna, a serialowa forma momentami rozwlekła


„Dziki”: dzik jest dziki, dzik jest ZŁY (ocena: 4/10 za Karpaty)
razi szczątkowym scenariuszem, sztywnym aktorstwem i oszczędnościami budżetowymi, a miejsce w IMAX-ie zajął mu „Avatar”.


„Pies 51”: Nowy Ład w Paryżu (ocena: 6/10 za Almę)
pod przykrywką szybkiego kina akcji pokazuje ryzyko związane z rosnącą popularnością sztucznej inteligencji, zwłaszcza tam, gdzie obiecuje ona proste odpowiedzi na złożone problemy społeczne


„Pomoc domowa”: pokoik na strychu (ocena: 6/10 za adaptację)
mimo wyraźnych problemów adaptacyjnych, potrafi przenieść na ekran napięcie znane z książkowego bestselleru — i właśnie dzięki temu broni się jako sprawny, choć nierówny thriller


„Anakonda”: kręcimy sequela (ocena: 5/10 za meta)
mało zabawna komedia, która zyskuje, gdy staje się satyrycznym komentarzem o niezależnym kręceniu filmów, a traci, kiedy próbuje rozbawiać na siłę


„Presence”: nawiedzony dom (ocena: 5/10 za Soderbergha)
dom, który straszy


„Bez przebaczenia”: tylko zwierząt żal… (ocena: 6/10 za owce)
ma swój klimat, ciekawą konstrukcję i wciągającą fabułę


„Cicha noc, śmierci noc”: głos wewnętrzny (ocena: 6/10 za Mikołaja)
odtrutka na zamieszanie przedbożonarodzeniowe: jest i wątek miłosny, i krwawe rozprawy, scena imprezy faszystów wybija się na czoło


„Błysk diamentu śmierci”: emerytowany szpieg (oceny: Woda 7/10, Ogień 5/10 za formę)
kino specyficzne, skierowane do wybranych odbiorców, najlepiej takich, którzy przeżyli wiele dekad fascynacji szpiegowskim filmem sensacyjnym


„Zgiń kochanie”: depresja poporodowa (ocena: 6/10 za Lawrence)
Ważny w przekazie, mocny w formie i niekomfortowy w odbiorze. Dopracowany dźwiękowo, brawurowy aktorsko, narracyjnie poszarpany — dla jednych hipnotyczny, dla innych depresyjny




















