

„Bez przebaczenia”: tylko zwierząt żal… (ocena: 6/10 za owce)
ma swój klimat, ciekawą konstrukcję i wciągającą fabułę


„Cicha noc, śmierci noc”: głos wewnętrzny (ocena: 6/10 za Mikołaja)
odtrutka na zamieszanie przedbożonarodzeniowe: jest i wątek miłosny, i krwawe rozprawy, scena imprezy faszystów wybija się na czoło


„Mysz-masz na Święta”: myszy i ludzie = wojna (ocena: 6/10 za konflikty)
mimo niefortunnego polskiego tytułu, oferuje nie tylko rozrywkę, lecz także sensowną opowieść o eskalacji konfliktów i efektach zacietrzewienia


„Wujowy dwór”: arystokratka (oceny: Woda 7/10, Ogień 3/10 za gagi)
Fanom absurdalnego poczucia humoru może się nawet spodobać, ale widzowie nieprzepadający za takim absurdem nie powinni oczekiwać inteligentnej rozrywki.


„Zgiń kochanie”: depresja poporodowa (ocena: 6/10 za Lawrence)
Ważny w przekazie, mocny w formie i niekomfortowy w odbiorze. Dopracowany dźwiękowo, brawurowy aktorsko, narracyjnie poszarpany — dla jednych hipnotyczny, dla innych depresyjny


„Syn przeznaczenia”: nastoletni Chrystus (ocena: 6/10 — za cieślę)
lawiruje na styku horroru i obrazoburczej wizji religijnej, pomimo niskiego budżetu broni się kreacją ówczesnych czasów


„Sisu: Droga do zemsty”: transport drewna ze Związku Sowieckiego (ocena: 6/10 — za Fina)
do maksimum przerysowuje kino sensacyjne, no chyba że Finowie faktycznie są aż tak odporni na obrażenia, ciosy i ostrzał


„Norymberga”: proces Göringa (ocena: 8/10 — za przestrogę)
Pozostawia przesłanie dla współczesności, ukazując genezę zła, ale także słabości systemów demokratycznych i rzekomej sprawiedliwości w procesach sądowych. Zapewne będzie o nim głośno w trakcie kampanii oscarowej.


„Koszmarek”: StrachSięBać (ocena: 5/10 — za potwory)
niewykorzystany potencjał mrocznej, makabrycznej animacji – z oryginalnymi potworami i ciekawymi spostrzeżeniami na temat roli strachu w życiu ludzi


„Kontinental ‘25": bezdomny sportowiec (ocena: 5/10 — za dinozaury)
mocno stępione ostrze rumuńskiego kina społecznego – chyba najsłabszy film w karierze Radu Jude, najlepszego współczesnego przedstawiciela tego nurtu




















